Posłuchaj 11:11 min

Dyrektor szpitala przy Lutyckiej w Poznaniu uważa, że pod rządami poprzedniego kierownika oddział ginekologiczno-położniczy się nie rozwijał. - Przypomnę: jesteśmy w szpitalu wojewódzkim w dużym, europejskim mieście uniwersyteckim, a nie małym szpitalu powiatowym - mówi.

1 maja oddział ginekologiczno-położniczy Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu poinformował, że rozstaje się z nim sześcioro lekarzy. Wśród nich byli kierownik dr hab. n. med. Marcin Przybylski i jego zastępca dr n. med. Dominik Pruski.

Kiedy informacja obiegła serwisy społecznościowe i zainteresowały się nią media, prof. Dawid Murawa, dyrektor Lutyckiej (tak szpital jest potocznie nazywany w Poznaniu) zwołał konferencję prasową.

- Przez ostatni rok, mimo próśb i, wydawałoby się, konstruktywnych rozmów z kierownictwem oddziału, nie uzyskiwaliśmy oczekiwanej poprawy w funkcjonowaniu oddziału. W zakresie położnictwa zapewnili ją specjaliści, którzy przyszli z zewnątrz. Skoro wewnętrzne działania nie przyniosły efektu, pożegnaliśmy się - tłumaczył w czwartek 7 maja Murawa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Komentarze
15
komentarzy
Lekarz powinien leczyć, a nie gwiazdorzyć po mediach. Bardzo dobry lekarz powinien poświęcać czas na leczenie a nie na politykę i zarządzanie.
Albo rybki albo pipki, panie doktorze M.
już oceniałe(a)ś
Wszędzie gdzie bym Murawa to wywoływał awantury. Z WCO go wywalili, z Gniezna i Zielonej Góry odchodził w atmosferze skandalu i obrzucania wszystkich błotem. Narcyz, karierowicz i arogant. A teraz z Lutyckiej zrobił sobie prywatną salę operacyjną. Skończy źle, na bank…
już oceniałe(a)ś
Jeśli oddział chce mieć więcej porodów, niech zapewni rodzącym znieczulenie zewnątrzoponowe. To jest w tej dziedzinie prawdziwy game-changer, a Lutycka jest pod tym względem ajgorsza wśród poznańskich szpitali. Do tego nie potrzeba skandali i bałaganu kadrowego, który tylko podważa zaufanie pacjentek.
już oceniałe(a)ś
Stwierdzenie,że przed dr Mazelą warunki na oddziale neonatologii były nieakceptowalne nadaje się do postępowania o zniesławienie.A gdyby nie lekarze na emeryturach,którzy ciągną dyżury ,poradnie to pacjenci na pomoc czekali by znacznie dłużej
już oceniałe(a)ś
400 zł 2024 prywatnie 6 minut. Weszła, wyszła. Wyniki już miała ze sobą. Wiedziała że ma raka. Nic nowego nie powiedział. Szkoda czasu. Nic nie pomógł. Dziś jest wyleczona przez cudownych doktorów w Poznaniu. A Murawa nigdzie nie pownien zarządzać państwowym majątkiem bo obsesowość w zachowaniu do otoczenia jest wybitna. Wskazanie celu w liczbie urodzin aby wyjsć na zero? Obniż koszty profesorów i nie trzeba zwiększać o 50% przyjęć ciężarnych. Być może ma w niektórych aspektach rację, ale słabych zachowań nie odkręcisz. Głowa strasznie wysoko. Niedostrzegalna. A i reakcja w postaci konferencji szybka. Nie polecam tego Pana nikomu.
już oceniałe(a)ś
Co to z ludzia robi chciejstwo władzy i parcie na szkło.
już oceniałe(a)ś
Nie twierdzę że tu jest taka sytuacja, ale bywa że szefem szpitala zostaje najlepszy chirurg. Szpital traci wtedy najlepszego chirurga, choć niekoniecznie zyskuje najlepszego manadżera. Nawet ja, zwykły laik pewnie bym się rozejrzał na rynku po tych szpitalach które zostały wyciągnięte na prostą, są sprawnie zarządzane, mają sukcesy i spróbował takiego dyrektora podkupić i ściągnąć do Poznania. Stawiam jednak dolary przeciw orzechom że politycy, jeśli w ogóle będą jakieś zmiany, to wcisną jakiegoś pociota, krewnego, szefa swoje kampanii wyborczej etc. Ech, życie.
już oceniałe(a)ś
W tym wszystkim zapomniane o dobru pacjenta, które jest najważniejsze. Odszedł świetny zespół, o bardzo wysokich kwalifikacjach. Przyjdą na ich miejsce nowicjusz ledwo po specjalizacji albo bez, czy na początku i będą się uczyć na żywych organizmach. Że szkodą dla zdrowia pacjentek. Leżałam na oddziale w zeszłym roku i mogę narzekać tylko na kwestie bytowe. 2 ubikacje na korytarzu. Reszta, pod względem lekarskim i położniczym super. Dr Murawa na bałaganie i wyleci, prędzej czy później, a taki zespół już nie powstanie. Jest mi bardzo przykro jako pacjentce i mam poczucie i przekazanie że chodzi tylko i wyłącznie o wprowadzenie swoich do kierowania oddziałem. To jest dziki kraj.
już oceniałe(a)ś
ZXUaKN1WaihkQaRhPmCCld1u+2eMoIIf26pEhcPjKKw=
Żeby słuchać naszych artykułów, wykup subskrypcję lub zaloguj się. Wersja audio została stworzona przy pomocy AI.