Ten spór przypomina mi czasy radzieckie - mówi prof. Hieronim Grala o awanturze między dwoma konserwatywnymi magistrami historii, Piotrem Gursztynem i Piotrem Zychowiczem.
„Resortowe dziecko oszukało i wykorzystało prawicę" — tak 56-letni Piotr Gursztyn, z tygodnika „Sieci" rozpoczął swój artykuł o innym publicyście historycznym — młodszym o dekadę Piotrze Zychowiczu. Ten się odwinął, po czym nastąpiła dogrywka.
Prof. Antoni Dudek: - Ta kłótnia jest odbiciem debaty, która toczy się na prawicy: z jednej strony realiści, z drugiej hurrapatrioci ze swoim myśleniem martyrologicznym.
Prof. Hieronim Grala: - Mieliśmy już większe spory historyków: o Władysława Warneńczyka, Henryka Sienkiewicza… Potrafiliśmy jednak walczyć na argumenty, nie posądzając adwersarzy, że mają niewłaściwych rodziców.
Wszystkie komentarze
Sameś żałosny puchacz
Nowak, odkąd ponad 10 kat temu podpadł Kaczyńskiemu za stwierdzenie, że jest on za stary na prezydenturę, bardzo gorliwie i z ogromnym zaangażowaniem stara się o powrót w łaski prezesa. Nawet takimi metodami, jak danie swojej twarzy kandydaturze alfonsa.
No i teraz żadnej twarzy już nie ma.
Zychowicza czytałem "Pakt.." i dziękuję losowi, że ktoś się odważył zadać tak, nieoczywiste w sumie pytanie
Węgry, Finlandia i Rumunia zawarły pakt z IIIR przeciw ZSRR i jakoś ich Putin nie oskarża o współdział w rozpętaniu IIWŚ.
To, że w polityce historycznej PRL PW opisywano jako bohaterstwo żołnierzy i głupotę generałów, nie oznacza, że to nieprawda. Nawet Sowietom czy hitlerowcom się zdarzyło prawdę powiedzieć.
Rozpętanie PW było błędem (AK wiedziała już, jak się kończy współpraca z Sowietami, i miała świadomość, że ACz jest wrogiem wolnej Polski, patrz "wyzwolenia" Lwowa i Wilna), czy się to turbopatriotom, Gosztorowi (czy jak mu tam) i Nowakowi podoba, czy nie. Nawet gdyby wespół z ACz przepędzono Niemców, dowódców najprawdopodobniej by aresztowano, a żołnierzy wcielono. Tak, jak to już się działo.
Co do samego sporu: nie śledzę, ale z relacji GW wynika, że adwersarza PZ posługują się emocjonalnymi kategorycznymi opiniami, a PZ odbija piłkę faktami
A już grzebanie w drzewach genealogicznych jest zwyczajnie obrzydliwe
"Z jednej strony są realiści, którzy uważają, że Akcja Burza była błędem. Ale co w zamian? Nie wiadomo"
Nie wiadomo? Jakoś dziwnym trafem te polskie miasta, w których powstanie NIE wybuchło, wyszły z wojny w znacznie lepszym stanie niż to, w którym wybuchło. To już chyba wiadomo? "W zamian" powstania wystarczyłby "brak powstania".
Nie zawsze. Białystok też był zniszczony podobnie jak Warszawa.
No i w Wilnie czy Lwowie była" burza ", a wtedy były to jeszcze miasta z polską w większości ludnością.
Niemcy z premedytacja zniszczyli po wypędzeniu ludności? Był jakiś Robinson białostocki?
pełna zgoda
Zabawne jest pisanie o Zychowiczu, że chciałby być Catem Mackiewiczem, którego dzisiaj by zmieszali z błotem z powodu ceny, którą zapłacił za możliwość powrotu do komunistycznej Polski z Londynu.
Feliks Dzierżyński też nie z plebsu się wywodził, a z herbowej szlachty (h. Samson). Oczywiście - kresowej, z dawnej guberni wileńskiej (obecnie Białoruś).
mało zabawne jest natomiast to że cat był plemiennym antysemitą
Dobre:)
Cholera, miałem tak samo. :-D
Jakoś dziwnie często potwierdza się znane we wszystkich instytutach historii przekonanie, że im starsza epoka, tym mądrzejszy historyk. Do historii najnowszej zawsze ciągną najgłupsi.
Bzdura: Dudek, Friszke, Motyka... są dziesiątki znakomitych historyków od historii najnowszej