Stawia się bloki blisko dworca, by rano ludzie mogli wsiąść w pociąg i dojechać do właściwego centrum życia - mówi urbanista i łódzki radny. Cel? Stolica.
Piotr Brzózka: Nowe Centrum Łodzi. Zmarnowana szansa czy wciąż nadzieja?
Kosma Nykiel*: Centrum miasta zasadniczo powinno być miejscem, które przyciąga. Które jest destynacją, celem podróży, a nie jej początkiem. Nowe Centrum Łodzi, które powstaje w oparciu o masową deweloperkę - a tak naprawdę patodeweloperkę, bo przecież mieszkania w bloczydłach, które rosną między dworcem Łódź Fabryczna i EC1, będą w większości mniejsze niż budowano w PRL - ani nie zapewnia wysokiej jakości życia, ani nie pełni funkcji centrum.
Wszystkie komentarze
Taka ciekawostka niezwiązana z powyższym. Jest w Polsce miasto w którym jest trzech wiceprezydentów jeden ma 14 mieszkań, drugi 10 a trzeci 8...
Być może właśnie zatoczyliśmy koło i powoli wracamy do statusu "ostatniej stacji Warszawskiej Kolei Dojazdowej" jak to się mówiło 25 lat temu. Być może tak właśnie będzie - ale to oznacza, że po prostu zmarnowaliśmy ostatnie ćwierćwiecze i nie wykorzystaliśmy gigantycznej i jedynej w swoim rodzaju szansy wynikającej z wejścia do UE.
Nie jestem pewien, czy można mówić o zmarnowaniu. Raczej należałoby mówić o celowym pozbawieniu szansy, przypominam temat inwestycji Airbusa. Zarazem nie sądzę, by - patrząc dlugoterminowo - tego straconego czasu nie dało się nadrobić, ale jest rzeczą oczywistą, że wielu ludzi żyjących w tym okresie czasowym i liczącym na to, że ich miasto odżyje, ma prawo do ogromnego rozczarowania.
Mam tylko nadzieję, że mieszkańcy nie zapominają kto wtedy rządził i kto ich tej szansy pozbawił.
A ja mam nadzieję, że mieszkańcy Łodzi przypomną sobie temat Expo 2017. Do wygranej z beznadziejną (co było oczywiste i co się potwierdziło) Argentyną zabrakło ledwie 6 głosów. Zdecydowała tak w interesie Niemiec Merkel, bo już wtedy wykuwał się Mercosur. Tusk, wówczas Przewodniczący RE, nawet do niej nie zadzwonił, nic nie zrobił w tej sprawie żeby tylko nie narazić się swojej patronce. Airbus to byłby bardzo ważny impuls, ale Expo byłoby dla Łodzi skokiem absolutnie epokowym, zmieniłoby miasto na zawsze.
około 9 tys. przejazdów w dobie, biorąc pod uwagę szczupłość klasy średniej w Łodzi to nadal dużo.
dla porównania, w sektorze biurowym w Łodzi w 2025 pracowało 29 tys. osób - więc te 9 tysięcy dojeżdżających do Warszawy, przecież nie do pracy fizycznej, to 1/3 tej liczby.
A będzie ich więcej po oddaniu KDP.
Pomysł z dżunglą akurat jest rewelacyjny.
Nikt normalny na niego nie zagłosuje.
o to żeby były inwestycje, nie ważne jakie, nie ważne czyje, cały czas słyszę że inwestorów nie wolno zniechęcać, więc wymagań też nie wolno im stawiać, plus absolutnie lokalna specjalność NIEDASIĘ i NIEMOŻNA
Przypadkiem trafiłem: youtu.be/2Ch5uM3Q21k
Tam nie chodzi o zamieszkanie na co dzień. Tam chodzi o lokale pseudo-hotelowe dla uciech wszelakich. Paskudne!
Łukasz Goss?