To był wirtuoz zdań ostatnich. Po których nie może już nastąpić żadne inne. O zbiorze felietonów Marcina Wichy "Proste rzeczy" pisze Eliza Kącka.
Opinie publikowane w serwisie wyrażają poglądy osób piszących i nie zawsze muszą odzwierciedlać stanowiska całej redakcji

Pewien świetny rysunek Marcina Wichy przedstawia Układ Słoneczny. Planety zaciekle wirują. Z trzeciej od środka dochodzi głos: „Dlaczego nic nie jest proste?!...".

Wizja dubeltowo perfidna, bo Wicha (24 stycznia minął rok od jego śmierci) jawił się do cna prostolinijny. W pisaniu i kontaktach. Stąd – być może – zbiór jego felietonów z „Gazety Wyborczej" (publikowanych w latach 2015-18) zwie się właśnie „Proste rzeczy". Ale pisał o rzeczach nieprostych.

To się nazywa pewna ręka

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. 
 
Podobne artykuły
Małgorzata Bujara
Małgorzata Bujara poleca
Był moim ulubionym człowiekiem kultury. Śledziłam wszystko co robił. Wszystko co pisał trafiało do mnie i rezonowało po stokroć. Ryczałam po jego śmierci jak po śmierci przyjaciela i brakuje mi go jak przyjaciela. Nie mogę słuchać Maniuchy Bikont jak śpiewa jego teksty (choć śpiewa genialnie) bo wciąż się nie pogodziłam że go nie ma.
@baltic.heart
Dobrze, że masz tylko takie zmartwienia.
już oceniałe(a)ś
4
2
Tekst ciekawy, ale... dziwny. W ogóle dziwność lubię, jest pociągająca i pouczająca (np. uczy, żeby się nią tak jednak nie zachwycać, nie traktować tego, co mi nieznane jak eksponatu), ale tutaj jest akaś nazbyt hermetyczna. Na pewno jest to tekst o sympatii do Wichy i jego pisarstwa, ale jest jakby zapiskiem na skrawku papieru, fragmentem, którego fragmenty nadają się na tzw. blurb, ale artykuł czy recenzja to jednak nie jest. Książka Wichy zasługuje na więcej.
@Tnnengebirge
śmiało...co masz lepszego do roboty?
już oceniałe(a)ś
6
11
@Tnnengebirge
Pani Eliza Kącka bardzo dziwnie pisze. Dla mnie za bardzo.
już oceniałe(a)ś
9
2
OMG...dziwnie, czyli jak?
trudno? niezrozumiale?
trzecia planeta od "środka" to Ziemia, "wirują" to m/w "obracają się wokół własnej (lub innej) osi", a z kolei "oś"...

i tak z tym trzeba - niestety...
zdalnie po zdaniu...
nie ma lekko...
Ala nie ma kota...

lekko to się pisze "dziwnie", "blurb", "bełkot" itp.
lekko to się pisze, że nie pisze się "się pisze".

;)
już oceniałe(a)ś
1
8
@ALICE_2.0
Ten typ odpowiedzi jest po prostu nużący... (zieeeewam, a oczywiście nie ziewałam czytając Kącką!). Mam inne, i owszem, w mojej opinii teraz lepsze rzeczy do roboty (przekład polskiego tekstu na angielski - nie mojego, lecz dużo lepszego autora). A nawet gdybym po prostu leżała sobie do góry brzuchem... tekst Kąckiej nie stanie sie lepszy od tego, że nikt inny swojego nie napisał.
już oceniałe(a)ś
4
2
@ALICE_2.0
OMG!
już oceniałe(a)ś
1
2
@Tnnengebirge
nużący...no, no. ładne słowo.
to od "znużenia", prawda?
nie od "nurzania"?
wiadomo, że nie...choć taki nużeniec jednak się nurza.
w każdym razie - rozumiem cię, doskonale.

wiesz, ten tekst Kąckiej...on nie mógł być inny.
on się przestraszył, zanim jeszcze powstał.
on musiał sprostać, potwierdzić, uchwycić, zachować, trafić...kurczę!
a jeszcze temat, a jeszcze łamy, maniera, forma...toż to - należałoby rzec - zgłupieć można...
no i - przede wszystkim - te wszystkie nużeńce...wiadomo było, że przyjdą.

pewnie, pewnie...tłumacz tam sobie, tego lepszego ;)
już oceniałe(a)ś
0
1
@Tnnengebirge
Tekst jest pretensjonalny. Udaje dzieło literackie.
już oceniałe(a)ś
1
0
Jego książki są mądre i piękne. Szkoda, że już nic nie napisze.
już oceniałe(a)ś
17
0
"Rzeczy, których nie wyrzuciłem" książka, która pomogła mi życ po śmierci Mamy
już oceniałe(a)ś
11
0
Wielka strata.
już oceniałe(a)ś
11
0
To był wybitny pisarz i tak młodo zmarł. Chyba jeden z kilku najlepszych w Polsce z tego pokolenia. I wydaje mi się, że mocno niedoceniony.
już oceniałe(a)ś
11
1
Ja czułam wielki kunszt, delikatność i dystans.Bardzo szkoda, że nie ma Go wsrod nas.
już oceniałe(a)ś
9
0
To był zaye - fajny gość . Głupio tak myśleć , ale jak tu się pozbyć natrętnej pretensji do natury (?) : dlaczego tacy jak on odchodzą w młodym wieku, a nikczemne kanalie zatruwają świat mimo że skończyły 78 - 80 lat ? Oczywiście nie chodzi mi o Kaczynskiego ani Trumpa, zbieżność liczb przypadkowa :-)
już oceniałe(a)ś
9
1