Most Popular
0:00 / 1:17
Trzech urzędników skarbówki w Kielcach właśnie zatrzymano. Za co? Kopiowali dane z systemów skarbowych i sprzedawali je przestępcom. Tak — twoje dane. Tym samym ludziom, którzy potem dzwonią „dzień dobry, tu bank, wykryliśmy podejrzaną transakcję”.
I teraz uwaga, bo tu nie było żadnego hakera w kapturze z ciemnej piwnicy. To był pan zza biurka, z dostępem do wszystkiego, który uznał, że twój PESEL to całkiem niezła dodatkowa emerytura.
Jak to działało? Dwóch z urzędu skarbowego i jeden z celno-skarbowego wyciągali dane z systemów Krajowej Administracji Skarbowej. Wszystko szło do byłej koleżanki ze skarbówki — ona była łącznikiem. Odbierała papiery i sprzedawała dalej, przestępcom. Cała czwórka się przyznała. Interes był tak prosty, że nawet nie było się czym chwalić.
Grozi im pięć lat. Zawieszeni, dozór, zakaz opuszczania kraju. A twoje dane? Te już poszły w świat. Jprdl.
Ale zatrzymaj się na sekundę, bo prawdziwe pytanie nie brzmi „kto to zrobił”, tylko: dlaczego w ogóle mógł? Skoro urzędnik jednym kliknięciem wynosi twoje dane ze skarbówki — a takich systemów z twoim życiem w środku jest więcej, NFZ, KSeF — to znaczy, że ktoś tam ma za duże uprawnienia. I najważniejsze: dlaczego, kiedy urzędnik zagląda w twoje dane, nie dostajesz o tym powiadomienia w mObywatelu? Bank pinguje cię o każde pięć złotych. A urząd może grzebać w twoim życiu bez śladu.
Napisz w komentarzu, czy też chcesz takie powiadomienie — „ktoś właśnie sprawdził twój PESEL”. Może jak nazbiera się nas dużo, ktoś na górze wreszcie policzy te głosy. #cyberbezpieczeństwo #rodo #cybersecurity
Videos