Niemczyńska pyta: Co pani teraz robi?

Za dziesięć minut wchodzę na laser, taki zabieg, proszę czekać na SMS-a – mówi mi Rafalala. Na świat przyszła 34 lata temu w Siedlcach jako Rafał. Zaistniała filmem dokumentalnym „I Bóg stworzył transwestytę”. Krystyna Janda pokazywała go w Teatrze Polonia razem z jej monodramem.

– Co robię? Chłodzę twarz po zabiegu – Rafalala oddzwania. – To rok inwestycji w mój wygląd i w ogóle we mnie. Może samolubnie, ale tego potrzebuję. Po 15 latach rozstałam się z partnerem. Od początku czułam akceptację, ze zmianami nie musiałam się spieszyć, bo miałam ludzi, którzy mnie kochają. Kobiety transseksualne szybko poddają się metamorfozom: nowe imię, nazwisko, nowe miasto – i już są kimś innym. Ja to robiłam stopniowo.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Anna Gamdzyk-Chełmińska
Anna Gamdzyk-Chełmińska poleca
Podobne artykuły
Komentarze
25
komentarzy
Taka niby tolerancyjna a krzyż jej przeszkadza. Jakby jechała z taksówkarzem Sikhem w NYC albo Żydem w Tel Awiwie to też by jej przeszkadzał turban czy jarmułka? Więcej tolerancji. Fashyzm nie przejdzie!
@darpodinio Popieram
już oceniałe(a)ś
@darpodinio podzielam opinię, domagają się tolerancji a sami co gadają?? No bohater(ka), że odważyła się nagadać taksówkarzowi.
już oceniałe(a)ś
<<<Czasem jadę taksówką i widzę, że krzyż wisi na lusterku. Mówię wtedy: „Wie pan, że to miejsce, gdzie może wsiąść każdy? Dowolnego wyznania albo bez wyznania? Pan nie może tak sobą zaznaczać. Jak już, to niech pan wiesza wszystkie symbole, od protestantów po muzułmanów, albo wcale”. (...) Co mi odpowiadają? Ale kto? A, ci taksówkarze! No, że to nikomu nie przeszkadza, że jestem pierwsza, że absolutnie, co to w ogóle...>>> Jeśli ktoś nie jest wampirem, to nie ma raczej logicznego powodu dla którego krzyżyk w taksówce miałby mu przeszkadzać. W szczerość oburzenia p. R. gotów będę uwierzyć wtedy, gdy w Pendżabie nakrzyczy na taksówkarza Sikha żeby zdjął turban, a na dworcu w Tel-Awiwie zrobi awanturę, że autobusy nie jeżdżą w szabas.
@kapitan.kirk Jak najbardziej robię awanturę, że w TA nie jeżdżą autobusy w sobotę.
już oceniałe(a)ś
Pani? No, bez jaj.....
już oceniałe(a)ś
Durna baba.
już oceniałe(a)ś
To właśnie m.in takie idiotyczne reakcje powodują, że człowieka szlag zaczyna trafiać! Taksówka jest prywatna własnością KATOLIKA! Może on tam sobie powiesić co mu się żywnie podoba.A babie jak nie pasuje, to niech poczeka na inną. To tak jakby mi do domu wszedł. np. ankieter i podniósł wrzask, że mam posążek Buddy na półce!. Rafalala to strasznie durna lala, która sama nie wie co ma wyczyniać, żeby się wylansować. Wstyd.
@kpinkara Taksówka jest miejscem publicznym.
już oceniałe(a)ś
Dodano 24 czerwca 2010,  12:39152 8814929509 Naukowcy twierdzą, iż wbrew biblijnej historii, być może Jezus wcale nie umarł w wyniku ukrzyżowania. Nie ma bowiem dowodów, które potwierdziłyby, iż dwa tysiące lat temu Rzymianie krzyżowali swoich więźniów – pisze dziennik "The Daily Telegraph". Historia egzekucji Chrystusa oparta jest bardziej na tradycji oraz sztuce chrześcijańskiej aniżeli na antycznych tekstach – mówi teolog Gunnar Samuelsson z uniwersytetu w Göteborgu. Jego zdaniem, biblijna historia śmierci Jezusa została mylnie zinterpretowana, ponieważ w rzeczywistości Biblia nie zawiera żadnych faktycznych odniesień do krucyfikacji. Przyglądając się tekstowi Biblii, czytamy, że Jezus niósł w kierunku góry Kalwarii tzw. "stauros", który mimo, że powszechnie tłumaczony jako "krzyż", w rzeczywistości może oznaczać po prostu "belkę" lub "kłodę". Samuelsson w swoim 400-stronicowej pracy wyłożył swoją rewolucyjną tezę na temat śmierci Chrystusa. Po analizie setek antycznych tekstów doszedł on do wniosku, że tak naprawdę opisy krzyżowania więźniów są właściwie nieobecne w literaturze antyku. Greckie, łacińskie czy hebrajskie teksty opisują całe spektrum kar dla więźniów, ale nigdzie nie wspomniano o ukrzyżowaniu. Samuelsson nie podważa jednak prawdziwości zapisu Biblii: - Jestem przekonany, że człowiek opisany w Biblii to syn Boga. W żadnym wypadku, nie sugeruję, że chrześcijanie powinni mieć wątpliwości co do tekstu biblijnego. Uważam po prostu, że powinniśmy czytać ten tekst takim, jaki jest, a nie takim, jak nam się wydaje. Należy unikać nadinterpretacji Biblii. Jej tekst jest wystarczający. Nie powinniśmy nic do niego dodawać – mówi Samulesson. kr, The Daily Telegraph
@rafiner <<<Greckie, łacińskie czy hebrajskie teksty opisują całe spektrum kar dla więźniów, ale nigdzie nie wspomniano o ukrzyżowaniu.>>> Bzdura kompletna; prawdopodobnie jakiś zupełny ignorant dokonał skrótu myślowego, bo nie wierzę żeby taki nonsens firmował swoim nazwiskiem poważny naukowiec. Informacji źródłowych o krzyżowaniu są dziesiątki, począwszy jeszcze od Herodota (który nawet opisywał historię tej kary począwszy od Persji) - w tym konkretne przepisy prawa i świadectwa naocznych obserwatorów, m.in. tej rangi co Seneka Młodszy. Dyskusje budzi jedynie forma pala/krzyża na którym zabito akurat Jezusa - form takich było wiele, co zaświadczał m.in. ww. Seneka (w formie liter I, T, Y, X i inne). Bezkompromisowymi "zwolennikami" przybicia Jezusa na pionowym palu są m.in. świadkowie Jehowy, którzy jednak z właściwą sobie konsekwencją nie podają na to żadnych przekonujących dowodów ani nie dopuszczają do wewnętrznej dyskusji na ten temat. Tradycja chrześcijańska o krzyżu z poprzeczną belką jest jednak najstarsza, bo wywodzi się już ze źródeł z początku II wieku n.e., powołujących się z kolei na jeszcze wcześniejsze. Pozdrawiam
już oceniałe(a)ś
jestem antyklerykalłem i od niedawna apostatą....ale o ile nie jest to urząd administracji publicznej (państwowej czy samorządowej) to kompletnie mi nie przeszkadza krzyż czy inny symbol religijny. Czy bohaterka będąc na tym "laserze" wsadziła łapę kosmetyczce w dekolt, żeby się upewnić czy tam nie dynda krzyżyk???
już oceniałe(a)ś
Zycze Pani wszystkiego dobrego, zwlaszcza wspanialych ludzi na Pani drodze, ktorych w Polsce nie brakuje, oraz jak najmniej spotkan z ciemnota i glupota, ktore to niestety za przyzwoleniem Pisu i Kościoła w naszym narodzie sie szerza.
już oceniałe(a)ś
aK0vzZ76UeEySlmR0zbUAYbq2psqEf3CtEGNSzkfm3E=