Była niezła, ale wata z niej wylezła

Jak wszyscy szanowani właściciele psów my też obchodziliśmy Dzień Psiecka, fakt, że z małym opóźnieniem ale obchodzone było! Obsuwa wyniknęła, gdyż paczka z prezentem dla T przyszła dopiero wczoraj, w paczce wyczekiwana Niezła Nózia od PetArty. Rozcinamy taśmę, drzemy pudełko, jest Nózia, mięciutka, miła w dotyku, fajnie wygląda T dostaje w zęby zadowolony, rozochocony porywa maskotkę, czytamy list od twórczyni PetSide, M już się cieszy na możliwość sfocenia T z Nózią i wysłania autorce…no i własnie chyba musi się pospieszyć, bo…

była nózia, była niezła,
ale wata z niej wylezła
Traper na dzień dziecka dostał
ale skrawek z niej pozostał
szalał, targał i rozrywał
10 minut, no w porywach
chyba jednak pod choinkę
damy mu już całą świnkę!

Zabawka spełniła swoją misję była radość, było szaleństwo, że krótko nie szkodzi, najważniejsze, że zabawa udana, materiał foto i video też!

Dzień zakończyliśmy wstępem do dogtrekkingu w Łagiewnikach, sprzętu profesjonalnego brak, ale my jeszcze profesjonalistami nie jesteśmy po za tym radzimy sobie świetnie bez! Traper biegał po lesie ciągnąc D skupiony na szeregu nowości i niepodsikanych (przez niego) krzaków i drzew. Przy okazji my się trochę poruszałyśmy! Zamierzamy wrócić do częstszych wizyt w Łagiewnikach, bo pachnie lasem, ćwiczymy nową dyscyplinę no i jest prawie jak w górach 😛

 


Leave a comment