W rocznicę śmierci Stanisława Lema - wybitnego pisarza i futurologa - zadałem sobie pytanie: jak blisko był on przewidzenia naszej rzeczywistości? I zdałem sobie sprawę, że niemal każdy element zwykłego poranka ma swój mniej lub bardziej dosłowny odpowiednik w jego powieściach.

Stanisław Lem pisze o ekranie trionowym, czyli smartfonie

Rano obudził mnie dźwięk smartfona – czyli, jak nazwał go Lem, „ekranu trionowego". Pisarz wspomniał o tego typu urządzeniu już w 1955 roku, w powieści "Obłok Magellana". Bohaterowie korzystali tam z poręcznych ekranów podłączonych do internetu – „Biblioteki Trionów". Za ich pośrednictwem mogli się komunikować i przeglądać zasoby bazy wiedzy.

Informacje przechowywane były na „trionach" – kryształkach kwarcu pełniących rolę serwerów, tworzących ogólnoświatową sieć danych.
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. 
 
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek poleca
Czytaj teraz
Komentarze
fajna przypominajka. a malkontenci niech zamilkną, bo trzeba zrozumieć cel artykułu...
już oceniałe(a)ś
Jak ja lubie takie splycanie Lema do poziomu techniki i gadzetow. Lem to kosmiczna filozofia, Gazeto! A wzialby taki Redaktor zastanowil sie raczej, dlaczego rzeczywistosc powoli zmierza w strone "Edenu", zamiast wyliczac sobie technologiczne cacka... No ale do tego trzeba wyciagnac troche wiecej z lektur...
@aaargghh
Niby racja, ale celem tego artykułu było właśnie omówienie przewidywań Lema na temat techniki, a nie jego filozofii. Zainteresowani czymś głębszym sięgną po Jego dzieła, artykuł w Wyborczej jest adresowany "do mas".
już oceniałe(a)ś
Naciągane tak, żeby pasowało. Zanim się coś napisze z wierszówki, to warto Lema - tak po prostu, przeczytać.

Triony pełnią funkcję serwerów. Ekrany trionowe. Wzory atomowe to druk 3D. I tak dalej. Bunt sztucznej inteligencji. Płatność bezgotówkowa Bregga. Automaty gerenatywne (LLC) Elektrybałtami. WUCH przyjacielem człowieka. I tak dalej... No litości.

Triony to nośnik danych, a dostęp jest w modelu tradycyjnej biblioteki - centralnej trionowej - ściągasz i robisz kopię lokalnie. Archaizm w rozproszonym Internecie.

Ekrany trionowe to po prostu czytniki trionów, których kopią ściągnęło się na pokład - na przykład "Gei" ze "strumienia transmisji trionowej pulsującego na cały Układ Słonecznych".

Wzory atomowe to replikatory ze Star Treka jeśli już szukać analogii.

Bunt sztucznej inteligencji superkomputerów generacji Golema XIV jest w istocie przebiciem bariery ontologicznej samoświadowmości ponad poziom percepcji ludzkiej w metalangu. Taki to bunt po odlocie egzystencjalnym - odmowa strategicznego planowania wojen termonuklearnych.

Bragg zamawiał strata i inne cudeńka zwyczajnie na telefon z obciążeniem.

LLC nie są żadnymi elektrybałtami, kłamią jak nakręcone choć odmówić im nie można sprawności w kwerendach i syntezowaniu informacji z sieci. Do elektrybałcenia trzeba poetyckiej i emocjonalnie rozchwianej elektro-duszy, którą oryginał zdaje się miał.

Osobisty asystent WUCH? No tak, te irytujące apki-podpowiadaczki w telefonach potrafią życie utrudnić.

Ot, młode to pióro dziennikarskie, młode. Czytać, czytać! Ze zrozumieniem. Jeśli o ekranizacjach książek mówi się, że najpierw książka potem film, to należałoby o tym artykule powiedzieć najpierw czytać, potem pisać.
już oceniałe(a)ś
Tekst nieco głupawy; mistrz Lem to nie była wróżka jasnowidząca, co będzie, a czego w przyszłości nie będzie.
już oceniałe(a)ś
Z Lema to pamiętam
----
Wybiła godzina — ścina się rodzina, Brat brata lub ciotkę, a kuzyn kuzyna. Bulgoce saganek — dochodzi bratanek, wre podagra szwagra, kat mu zaraz zagra. Pociotek przez płotek, wujny, stryjny rojne Idą już na wojnę, oj,
----
No ale ja to psychopata, podobno jest nim co siódma osoba.
Ojcie, matka, dzieci gromadka, pies i kot - no i Numer 7 przypadł mi.
już oceniałe(a)ś
A ja polecam Tragedię pralniczą - dużo bardziej proroczy tekst Lema niż prosta wyliczanka przewidzianych gadżetów.
już oceniałe(a)ś
Golem nie postanawia popularyzować wiedzy, czytał to Pan w ogóle?
już oceniałe(a)ś
Jakby co, są automatyczne taksówki firmy Waymo w Kalifornii... Chyba Pan Autor o nich zapomniał albo przeoczył. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zestawienie wizji Lema z aktualną rzeczywistością!
już oceniałe(a)ś
ZXUaKN1WaihkQaRhPmCCld1u+2eMoIIf26pEhcPjKKw=