Obecny prezydent Lublina z PO zrezygnował. Kandydatów na jego miejsce jest ośmiu.
Cztery lata temu Adam Wasilewski, mało znany wykładowca i działacz PO, został prezydentem Lublina. W kampanii zapowiadał nową jakość po dwóch kadencjach słabej prezydentury Andrzeja Pruszkowskiego (dziś należy do PiS).
Z zapowiedzi wyszło niewiele. Np. Wasilewski postanowił odmłodzić ratusz i zwolnił doświadczonych planistów. Efekt? Dziś nie ma komu przygotować planów zagospodarowania przestrzennego miasta.
Nieoficjalnie słychać, że przez ostatnie pół roku władze Platformy (jeszcze z Januszem Palikotem na czele) zastanawiały się, jak Wasilewskiego nie wystawiać, ale też nie przyznawać, że jego prezydentura to porażka. On sam partię wyręczył, ogłaszając, że jest zmęczony walką w radzie miasta i krytyką mediów, więc nie startuje. Platforma wystawiła wiceprezydenta Krzysztofa Żuka (przez rok był wiceministrem skarbu). Jest on dobrze odbierany przez lokalnych przedsiębiorców.
Wszystkie komentarze