Mychajło Mudryk w grudniu 2024 roku znalazł się w centrum potężnego skandalu. W trakcie testów antydopingowych w organizmie gracza Chelsea FC wykryto meldonium - substancję zakazaną przez WADA. Angielska federacja postanowiła o jego tymczasowym zawieszeniu, a po kilku miesiącach formalnie oskarżyła go o złamanie przepisów antydopingowych. W międzyczasie w mediach pojawiła się informacja, że również próbka B potwierdziła początkowe zarzuty. Zawodnikowi grozi nawet czteroletnie zawieszenie. Ostateczny wyrok jeszcze nie zapadł.
Ukrainiec nie przyznaje się do świadomego stosowania dopingu. Pozostaje jednak zawieszony na czas trwania postępowania. Nie może trenować z pierwszą drużyną Chelsea FC, pozostają mu więc tylko zajęcia indywidualne.
ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola
Podczas zawieszenia poświęca dużo czasu gamingowi, a konkretnie grze Counter-Strike 2. To bardzo popularna drużynowa strzelanka online. Na profilu Mudryka w serwisie faceit.com (to platforma służąca do przeprowadzania tzw. "rankingowych" potyczek - przyp. red) widać, że tylko w 2025 roku rozegrał 616 meczów. Zazwyczaj jedno takie spotkanie trwa od 40 minut do godziny.
Polski streamer gmaikelo zamieścił na platformie Twich fragment niedawnego starcia jego drużyny z ekipą, w składzie której znalazł się Mudryk. Widać w nim było wiadomości, jakie gracze wymieniali na czacie. W pewnym momencie wywiązała się kłótnia. "Wracaj grać w piłkę nożną" - napisał jeden z Polaków. Miało to miejsce, gdy Ukrainiec został czasowo wyeliminowany z rozgrywki.
Spotkało się to z szybką kontrą Mudryka. 25-latek zdecydowanie przekroczył jednak granicę. "Szczęśliwy Wołyń", "na następnej mapie zrobimy Wołyń", "zawsze będziesz pamiętać Wołyń, żebraku", "na następnej mapie rok 1939" (to ostatnie jest nawiązaniem do daty wybuchu II wojny światowej - przyp. red.) - takie wpisy zamieścił na czacie. Opisaną sytuację można zobaczyć TUTAJ (uwaga - padają wulgaryzmy).
Co ważne, nie ulega wątpliwości, że te komentarze zostały wysłane z konta reprezentanta Ukrainy, a nie kogoś, kto się pod nie podszywał. Nick i odznaczenia weryfikacyjne w tej konkretnej grze dokładnie pokrywały się z tymi widocznymi na jego profilu w serwisie faceit.com.
Niewykluczone, że sprawa będzie miała ciąg dalszy. Jeden z internautów opisał zachowanie Mudryka w serwisie X, dodał też zdjęcie zawierające obraźliwe wiadomości wysłane przez Ukraińca. Część komentujących pod wpisem oznaczyło menadżera społeczności faceit.com.
Możliwe więc, że sprawa zwróci uwagę administratorów platformy, którzy mogą ukarać Ukraińca np. nałożeniem czasowego zakazu gry. Zobaczymy, czy tak rzeczywiście się stanie. Sam zawodnik nie skomentował jak dotąd tego incydentu.
Trzeba też jasno podkreślić, że jego wpisy są bulwersujące, zważywszy na kontekst historyczny. Nawiązywał bowiem do masowej czystki etnicznej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach w latach 1943–1945, którą określa się mianem rzezi wołyńskiej. Jej epicentrum był Wołyń, jednak ludobójstwo przeniosło się również na sąsiednie obszary.
Stała za nim nacjonalistyczna Ukraińska Powstańcza Armia (UPA). Według szacunków części historyków w wyniku rzezi wołyńskiej zginęło nawet 100 tys. Polaków. Wielu z nich torturowano i zamordowano w bestialski sposób.