Tomek wrócił z andrzejek. Nie poszedł spać. Zamknął się w pokoju, kilka godzin przesiedział przed komputerem, słuchał muzyki. Nad ranem zszedł do piwnicy. Gdy matka go znalazła, już nie żył. Na biurku zostawił list. Miał 22 lata.
Czy Kuba znał Tomka? To prawdopodobne, bo mieszkali niedaleko. A poza tym w pięciotysięcznym miasteczku trudno o anonimowość. - W sobotę na dyskotece wszyscy mówili, że Tomek się powiesił, bo rzuciła go dziewczyna. Napisał do niej list pożegnalny - 16-letnia Kasia z żareckiego liceum wzrusza ramionami. Dla niej samobójcy to głupcy albo psychiczni.
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Wszystkie komentarze