Rząd USA żąda od dyktatury wykonania rozkazów, demokrację odsuwa w niejasną przyszłość. A dyktatura nadal trzyma kraj w kleszczach.
Nie spokój, lecz strach panuje w Caracas. Mieszkańcy wolą nie wychodzić, a jeśli już muszą, przemykają ulicami, załatwiając pilne sprawunki. Dzielnice miasta, ulice i skrzyżowania są obstawione przez policję i patrole paramilitarne.
Po wielkich biednych osiedlach, jak Petare czy Catia, krążą bojówki reżimowe na motocyklach z bronią długą w garści. Rozkazy mają jasne: zdławić w zarodku wszelkie oznaki radości z powodu porwania przez USA Nicolasa Maduro, szefa uzurpatorskiego reżimu, i ścigać wszystkich, którzy popierają interwencję USA. Grożą za to wyroki kilkudziesięciu lat więzienia. Tak mówi właśnie opublikowany dekret o stanie wyjątkowym. Dwie osoby zostały już aresztowanie, kilkunastu dziennikarzy zatrzymano, a krótko potem zwolniono.
Wszystkie komentarze
A myślałeś, myślałaś, że będzie inaczej? Podejrzewanie pomarańczowego debila o myślenie, to ślepa uliczka.
Co ja mogę myśleć. Żadnych złudzeń.
Paradoksalnie to Duda trafnie zdiagnozowała troglodytę oferując mu Forta..
Tusk poszedł dalej. Dla wielu z nas za daleko.
Złudzeń jak nie miałam to nie mam.
Butne łapanie za cipki nie było dobrym prognostykiem.
Ale przy okazji zrobili duży wyłom w dyktaturze. Gorzej już być nie mogło.
Chodzi jedynie o to żeby dogadać się bez problemów w kwestii zarabiania pieniędzy $ i wydobywania bogactw naturalnych z tymi którzy już byli, bo oni postawieni pod ścianą zrobią dla Trampka to czego oczekuje, a oni w zamian zachowają władzę.
Z demokratami trzeba się dogadać, natomiast z system taki jak w Wenezueli wystarczy zmusić do współpracy po ucięciu mu głowy (Maduro).
Najważniejszym efektem pierwszego roku trumpa w piaskownicy świata jest przyrost jego osobistego majątku o 3 mld USD.
Armia USA ma służyć interesom rodziny i wspólników dona.
Słynny pomnik żołnierzy piechoty morskiej podnoszących flagę na Iwo Jimie, symbolizuje obecnie rosnące wykresy stanu majątku oligarchów byłego USA.
Tego oczekiwali weterani?
Wow - no kto by pomyślał... Ale przy okazji rozwalił na razie układ Chavez/Maduro.
o demokracji w Wenezueli.
Somoza to może jest skursyn, ale to nasz skursyn.
Kiedyś, o prezydencie Nikaragui.
Wenezuela jest teraz pełna...ich ...skursnów i o to chodzi w doktrynie dona trumpa.
Nie Reagan, tylko Roosevelt.
To nie Reagan, a demokrata Franklin Delano Roosevelt (FDR):
"He may be a son of a bitch, but he's our son of a bitch."
Za Reagana żaden Somoza już nie rządził, a było ich 3 - ociec i dwóch synów.
Fakt, pamięć nie ta, niekiedy. Reagan dobijał sandinistów po Somozach.
Dziękuję, ale idea żyje.
Fakt, FDR.
Caracas,jest jedna z najpiekniej polozonych stolic swiata.
Zanosi sie na to,ze nie da sie powstrzymac degradacji miasta I kraju.
United States of Cash
United States of Insider Trading
Nie zapominaj o Wietnamie.
Nikaragua
Rozumiem, że dla ciebie szczytem wolności i demokracji był Hussain, a teraz Maduro. I pewnie Putin też.
I teraz Polsko wybieraj - chcesz być słabą wyspą nacjonalistycznych, rozmodlonych egoistów, czy - oddając pewną część suwerenności, niestety - częścią mocniej sfederalizowanej Europy, która ma przynajmniej szanse odeprzeć i zmusić do rozmowy obce, napędzane chciwością reżimy Trumpa, Xi czy Putina. Ja wybieram to drugie. Wolę to niż być na łasce polskiej ciemnoty, która w przeszłości doprowadziła do zaborów czy okupacji przez nazistowskie Niemcy, a potem ZSRR.