Kochaną Warszawę zostawiłem na koniec. Warszawa to Polska. Rzeczywistość otoczona przez Nierzeczywistość, blagę, terror, pic, kłamstwo, syf, oportunizm, strach, korupcję, kapusiów, kolaborantów. Przez nieprawdę. A tymczasem to miasto jest jak Polska, pełne dobrych ludzi, normalnych i swobodnie myślących. Uwielbiam Warszawę. To moje miasto. A jego mieszkańców z Rzeczywistości, ich wszystkich zapraszam na mój wykład dzisiejszy na Żoliborz o godz 20. Od 19.30 czekam na Państwa przy stacji metra plac Wilsona na rogu ulicy Mickiewicza.
Do zobaczenia o zmroku.
„W czasie przechadzki, po kąpieli rozmowa o konstelacji, w której stoją te lata. Ludzie żyją jak zwierzęta w mętnej wodzie i nie znają swego miejsca. Bardziej przenikliwe oko potrafi ich jednak dostrzec w czasie uporządkowanych, jak chorągiewki stojące na polu. Być może ta niedoskonała znajomość rzeczy jest ważna dla mechanizmów historii, gdyż łączy się z nią ślepota na rzeczywiste niebezpieczeństwo, a tym samym rodzaj zesłanej przez los odwagi. Jednakże istnieją znaki, które dzięki swej sile pozwalają błyskawicznie rozjaśnić sytuację. Rozpromieniają się jak rakiety na ciemnym przedpolu, a w ich blasku rozpoznają się przyjaciele i wrogowie”.
Ernst Jünger „Dziennik”, lipiec 1939 r.:
Read more