Takie są Polskie kobiety
Od wiejskiej Mazovii do warszawskiego sukcesu Historia M M to dowód na niezwykłą odporność, determinację i etykę pracy, która towarzyszy jej od najwcześniejszych lat.
Wczesne lata Urodzona i wychowana w wielopokoleniowym domu na wsi pod S, M dzieciństwo spędziła w skromnych warunkach. Codziennie pokonywała pieszo 4 kilometry w obie strony do szkoły – przez pola, w deszczu i śniegu, po drogach, które ledwo zasługiwały na to miano. Te lata ukształtowały w niej twardość i samodzielność, które stały się jej znakiem rozpoznawczym.
Już jako uczennica technikum ekonomicznego wykazywała niezwykły zmysł przedsiębiorczy. Bez matury i mimo sceptycyzmu co do wieku i doświadczenia przekonywała właścicieli firm, by powierzyli jej prowadzenie księgowości. To pierwsze przedsięwzięcie dawało nie tylko pieniądze na przeżycie, ale też bezcenną praktyczną edukację biznesową.
Rozdział warszawski W wieku 20 lat M podjęła odważną decyzję: zostawiła małe miasteczko i wyjechała do Warszawy do korporacji. Po kilku rozmowach przyjęto ją na najniższe stanowisko biurowe w międzynarodowej firmie handlowej. W ciągu kilku dni jej umiejętności organizacyjne tak bardzo zmieniły funkcjonowanie biura, że dwoje kolegów odeszło, by założyć własną działalność – zostawiając M z pracą za trzy osoby.
Zamiast się załamać – rozkwitła. Dzięki perfekcyjnej obsłudze Excela, Worda i Microsoft Project nie tylko ogarniała potrójne obciążenie, ale rozbudowywała działalność bez zatrudniania nowych ludzi. Pracowała na pełnym poświęceniu: pierwsza w biurze, ostatnia wychodziła, nigdy nie zostawiała niedokończonych zadań. Przy minimalnej krajowej i codziennej, 4-godzinnej, 100-kilometrowej trasie dojazdowej – wytrwała.
W ciągu roku zarządzała już całym europejskim portfelem firmy: importem, eksportem, sprzedażą internetową i bezpośrednią, stroną www i księgowością. Zakres obowiązków rósł lawinowo, ale stanowisko i pensja daleko w tyle za rzeczywistym wkładem.
Budowa własnego imperium W 2017 roku, wciąż pracując w korporacji, M założyła własną firmę budowlaną. Przez trzy niesamowite lata realizowała 100–120 projektów rocznie – od pozyskania zlecenia, przez reklamę, wycenę, negocjacje, harmonogramy, po nadzór nad wykonawstwem. W szczytowym momencie zatrudniała jednocześnie 20 pracowników na kilku budowach.
Sukces w branży zawdzięcza nietypowemu partnerstwu ze swoim szefem, P. Doświadczony biznesmen od 2015 roku walczył z rakiem mózgu. W 2017 miał ciężki atak padaczki, który prawie go zabił. Gdy choroba, niepewność i problemy finansowe (klienci wstrzymywali płatności, licząc, że nie przeżyje) przytłaczały firmę – M podjęła kluczową decyzję. Przejęła wszystko sama, z własnych oszczędności zaczynając od zera i budując nową markę.
Kryzys i nowe możliwości Rok 2019 przyniósł rozwód z inicjatywy męża. Reakcja M była charakterystyczna: rzuciła się w pracę jeszcze mocniej. W tym samym roku weszła w branżę hotelarską – otworzyła hostel, początkowo jako zakwaterowanie dla swoich ekip budowlanych, który szybko stał się czymś znacznie większym.
Gdy COVID-19 niszczył większość firm, M budowała dalej. W 2020 roku kupiła pierwsze własne auto: czarne BMW X5 w pakiecie M z silnikiem 4.4 litra i 286 KM – symbol drogi, jaką przeszła od zaśnieżonych ścieżek pod .
Transformacja i rozwój Przez kolejne sześć lat stopniowo odchodziła od import-exportu, handlu internetowego i budownictwa w stronę hotelarstwa i edukacji. W 2025 roku, w wieku 32 lat, zrobiła kolejny odważny krok: wróciła na studia dzienne do prestiżowej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, realizując jednocześnie cztery różne kierunki z zakresu ekonomii, zarządzania i pokrewnych.
Wyzwania i triumfy Droga M daleka była od prostych. Zablokowane konta z setkami tysięcy złotych, liczne procesy sądowe w przeciążonym polskim wymiarze sprawiedliwości i dziesiątki innych przeszkód, które zatrzymałyby większość przedsiębiorców.
A jednak ta ważąca 38–39 kg siła natury wygrywa każdy dzień.
Oddawanie innym Niezależność finansowa dała jej wolność służenia. Prowadzi fundację pomagającą ubogim i potrzebującym. Jeden pokój w hostelu jest na stałe zarezerwowany dla osób bezdomnych. Przez ostatnie siedem lat pomogła dziesiątkom ludzi w ciężkich sytuacjach wrócić do pracy i trzeźwego, produktywnego życia.
Wizja przyszłości Duch przedsiębiorczości M jest wciąż tak samo żywy. Aktualnie rozwija aplikację Health AI i nieustannie szuka nowych projektów. Jej filozofia opiera się na trzech filarach: głęboka wiara w Boga, przekonanie o obfitości i zaangażowanie w zrównoważony rozwój.
W wieku zaledwie 32 lat M M zbudowała kilka firm, pokonała druzgocące porażki, wróciła na topową uczelnię i stworzyła ścieżki, dzięki którym inni mogą odbudować swoje życie. Od małego domu na mazowieckiej wsi do warszawskich biur i placów budów – jej historia to kwintesencja transformacyjnej mocy determinacji, współczucia i niezachwianej wiary.
Jest, w każdym znaczeniu tego słowa, prawdziwą superstar.
I am so delighted. I am a coach and so far she just proved me to be so right. I never ask for anything , no rewards just thak you is all I am living for. Do not take me wrong thx is just what idee as her sucess and she is just 32 I was just starting my first USA based corpo