#aWoQb

Mojego przyjaciela rzuciła dziewczyna. Ja kocham mojego przyjaciela, mój przyjaciel kocha swoją byłą, ta była chce wrócić do swojego byłego, który ma teraz dziewczynę. Zabijcie mnie.

#sABQF

Mam wspaniałą dziewczynę, która jest idealna. Jesteśmy razem 2 lata. I... mam dość.
To nie jest tak, że chcę jakiejś panienki na boku, mam ochotę chlać do upadłego czy oglądać TV do późna. Po prostu chcę choć chwili spokoju, izolacji od wszystkich, bo czuję się jak osaczony. Mam wrażenie, że mam dziecko, o które trzeba dbać, za które trzeba myśleć i decydować.

Od rana się zaczyna — śniadanie do łóżka, jak śpię dłużej, bo akurat mam wolne w pracy. A jak razem mamy wolne, to mamy iść na spacer. Kiedyś chodziłem sam, aby pomyśleć, odświeżyć umysł. Dziś słucham ciągłego „bla, bla, bla, w pracy Łukasz, ple, ple, ple, a z koleżankami to...”. Oczywiście to sprowadza się do porad, których udzielam, gdy pyta mnie o zdanie. Porad, które praktycznie wypełnia co do joty, ciągle mnie o coś pytając. Budżet rodzinny też jest na mojej głowie, bo dziewczyna, gdyby miała brak jakiegokolwiek limitu, najchętniej nakupowałaby mi prezentów, słodyczy i innych dupereli, wydając moją i jej miesięczną pensję. 

To nie jest tak, że jest kompletną niemotą i nie potrafi nic — gotuje, sprząta, pierze, prasuje, myje, pracuje. Robi mi kanapki do pracy, prezenty itp. Ale to ja odpowiadam za całą organizację, finanse i wszystkie ważne rzeczy. Ja muszę ustalać harmonogram i przypominać jej o spotkaniach, wystąpieniach czy nawet wizytach u lekarza bądź urodzinach jej rodziców. Ona tego wszystkiego nie potrafi. Zapomina, wydaje pieniądze na byle co, buja w obłokach.
Jestem tym przytłoczony, mam wrażenie, jakbym musiał myśleć za dwie osoby.
RykSilnika Odpowiedz

Czemu pilnujesz jej wydatków? Niech co miesiąc daje Ci połowę za czynsz, rachunki i kilka stówek na jedzenie a resztę jej zostaw, niech się uczy. Jak w jednym miesiącu wszystko wyda na głupoty i w kolejnym jej na coś zabraknie to może się zreflektuje. Co do spotkań , wystąpień i urodzin: kup jej kalendarz. Albo niech ustawia alarm w telefonie. Mamy 2025 rok i sposobów żeby pamiętać o ważnych datach jest mnóstwo. Nie bądź jej niańką ani jej tatuśkiem bo to prowadzi do wyuczonej bezradności.

U moich dziadków tak było i kiedy po 50 latach razem dziadek zmarł, to babcia nie umiała zapłacić rachunków czy załatwić innych spraw, w których przez pół wieku wyręczał ją dziadek. Dobrze, że mieszka z moimi rodzicami, bo obowiązki dziadka przejął mój tata (co oczywiście nie jest dla niego powodem do radości). Nie idź tą drogą i nie hoduj sobie życiowego nieogara.

Zobacz więcej komentarzy (1)

#veqyn

Dwa tygodnie temu razem z kumplem z roboty pojechaliśmy na delegację. Jestem gejem, o czym kolega wie, ale jego stosunek do gejów zwykle opiera się o stereotypowe dowcipy.

Po piątkowym długim spotkaniu z kontrahentem myślałem, że w sobotę będę mógł się wyspać. Niestety, obudził mnie kumpel, który zabawiał się moim i swoim przyrodzeniem. Na moje pytanie co robi — w szoku nie mogłem się ruszyć — powiedział, że zawsze chciał pomacać innego faceta, a że trafiła się okazja, to z niej skorzysta. Całą sobotę starałem się go unikać, by z nim nie gadać. Ale przygotowałem małą zemstę. W niedzielę to ja go obudziłem, symulując nasz stosunek...
No cóż, był w takim szoku, że wyleciał jak z procy i zamknął się w łazience na godzinę. Powiedział później, że chciał z siebie zmyć to gejostwo.

Może i kumpel, ale godności drugiego człowieka nie uszanował, więc miał za swoje.
ohlala Odpowiedz

Mhm, na pewno tak było.

Zobacz więcej komentarzy (1)

#rsvkJ

Mój były mnie zdradził.
Dziewczyna, którą miał przede mną, pracowała razem z nim i wciąż się przyjaźnili. Na imprezie, na którą poszedł ze znajomymi z pracy, poniosło go, no i przespał się po pijaku ze swoją byłą. Gdy następnego dnia wytrzeźwiał, opowiedział mi o wszystkim skruszony. Już od jakiegoś czasu czuł, że jego uczucia do byłej nie wygasły, a ona zdawała się czuć to samo. Starał się to ignorować, bo w końcu miał dziewczynę, a jego była też była zajęta. Po pijaku nie potrafili się jednak powstrzymać.
Nie miałam do niego pretensji, nie mogę przecież zmusić kogoś do kochania mnie. Walczył ze sobą, a gdy mu się to nie udało, chciał być wobec mnie w porządku i o wszystkim mi powiedział. Tego samego dnia zerwałam z nim i dałam wolną rękę. Zerwałam kontakt, bo wciąż go kochałam i nie mogłam patrzeć na to, jak jest z inną, ale pretensji nie miałam. Po prostu zakochał się w kimś innym. 
Znajomi się dziwią, że potraktowałam tę sprawę w ten sposób, ale ja naprawdę nie widzę nic złego w zachowaniu mojego byłego. Trochę głupoty tak, ale nie miała ona przecież na celu skrzywdzenia mnie.
Z tego co wiem, tamta dziewczyna zerwała ze swoim chłopakiem tego samego dnia co ja. Od tamtej pory są razem i podobno są szczęśliwi. Wciąż mnie to trochę boli, ale mimo wszystko życzę im szczęścia.

#3bz9m

Od kilku lat mam problemy z samookaleczaniem.
Moi rodzice uparcie oglądają moje ręce, jakby to miało rozwiązać problem — jedyne zaangażowanie z ich strony to patrzeć, czy nie mam nowych ran, a nie zastanowić się, z czego wynikają, wesprzeć mnie. 
Ostatnio obtrąbili sukces, bo wróciłam do krótkich rękawków.
Szkoda, że nie wzięli pod uwagę tego, że po prostu teraz kaleczę nogi… Nie umiem poprosić o pomoc, a oni wciąż się nie domyślają, że jej potrzebuję.

#DcZ2x

Moi współlokatorzy przesiadują w łazience. Np. 40-50 minut o szóstej czy siódmej rano, kiedy wszyscy wstajemy do pracy/na studia. Liczne rozmowy nie dały skutku.
Od tej pory jak długo siedzą w łazience, a mi bardzo chce się siku, sikam im do kubków (każdy ma swoje). Kubki potem myję, ale i tak satysfakcję mam ogromną.
Livarot Odpowiedz

Ważne jaka jest przyczyna. Siedzą we dwójkę bo chcą odbyć stosunek płciowy zaraz po kąpieli czy może mają problem z wypróżnieniem? Czy nie mają żadnych problemów ale robią to złośliwie żeby was wykurzyć z mieszkania? Mamy za mało informacji żeby coś doradzić.

Odpowiedzi (3)

#G7C1L

Pierwszy raz u mojego chłopaka w domu. Oglądaliśmy film, jedliśmy pizzę, zrobiło się romantycznie i przenieśliśmy się do sypialni. Ja patrzę, a tam pościel w Xenę wojowniczą księżniczkę. No cała jej sylwetka naturalnej wielkości na kołdrze, jej twarz na poduszkach. Dziwne, ale chłopak fajny, atmosfera romantyczna, więc trudno, przeżyję. Wskoczyłam do łóżka, zaczęliśmy się całować. Po chwili on powiedział, że zaraz wróci i wstał, a ja otworzyłam oczy, leżąc na plecach, i zobaczyłam plakat z Xeną wojowniczą księżniczką na suficie. Wisiała tam i patrzyła na mnie... Stwierdziłam, że dla mnie to zbyt wiele, że to się nie może udać i że mu o tym powiem. Wstałam więc z łóżka i mówię: „Kamil, ja nie mogę, jak ta Xena ciągle się na mnie gapi, to nie, nie, to nie zadziała, to straszne”. Wchodził akurat do pokoju, oburzył się, nadąsał jak 8-latek, któremu nie pozwoli się grać piątą godzinę na konsoli w ulubioną grę, powiedział: „Boże, wy wszystkie macie jakąś obsesję na punkcie tej Xeny!”, po czym rzucił na łóżko przyniesiony dla mnie strój Xeny bojowniczej księżniczki...
Livarot Odpowiedz

I tak miałaś szczęście że to nie były zdjęcia Beaty Kempy.

Zobacz więcej komentarzy (3)

#PaN9M

Podobają mi się tylko i wyłącznie obiektywnie niezbyt urodziwi z wyglądu mężczyźni. Oczywista uroda mnie nudzi, a nawet odstrasza. Przystojniacy po prostu dla mnie nie istnieją, nie zauważam ich, bo zwyczajnie mnie nie ciekawią. Kiedy jednak wchodzę w interakcję z tym „nieurodziwym”, jestem w siódmym niebie. Najczęściej nie mogę oderwać od niego oczu i ukradkiem oglądam jego twarz i ciało, powoli uświadamiając sobie to, że każdy jego skrawek jest piękny. Oczywiście, żeby nie było tak kolorowo, żeby mężczyzna mi się spodobał, musi być również inteligentny, jest to warunek konieczny. O schludności nie muszę chyba wspominać, bo to logiczne. Tacy właśnie inteligentni brzydale zawsze kradli moje serce.

Faceci, pamiętajcie: nawet jeśli uważacie się za nieatrakcyjnych, to gdzieś tam za rogiem mogę czaić się ja, która ma na kim oko zawiesić :)
Dodaj anonimowe wyznanie