Wprowadzenie stanu wojennego było dla mnie traumą. Gdybym mogła, zabiłabym wtedy Jaruzelskiego gołymi rękoma, uwolniła Wałęsę i opluła Urbana, który był cynicznym potworem komuszej propagandy. Tymczasem jedyne, co mogłam zrobić, to kolportować podziemne wydawnictwa i rzucać ulotki na mieście.

13 grudnia świat się skończył, ale – jak zauważyłam – wiele osób odetchnęło z ulgą, ludzie w autobusach mówili: „nareszcie będzie porządek", „władza wzięła się za bezhołowie". Bo – jak sądzę i dziś – wcale niemała część naszego narodu lubi silne rządy, autorytarny porządek, a przede wszystkim swoją małą prorodzinną stabilizację. Praworządność, wolność i demokrację – mają gdzieś. W antykomunistycznej opozycji, tak jak i w naszych niegdysiejszych powstaniach, brała przecież udział tylko garstka aktywnych obywateli. Michników i Kuroniów było jak na lekarstwo, fikcyjnych bohaterów post factum – całe multum.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. 
 
Marcin Ręczmin poleca
Podobne artykuły
Komentarze
91
komentarzy
Jeden z najlepszych felietonów pani Środy, jaki czytałem. Ktoś w końcu napisał prawdę, że ten kato- nacjonalizm jest o niebo bardziej kołtuński, niż komuna. I nic mnie tak nie wku...a, jak politycy zapewniający dzisiaj, że wierzą w zbiorową mądrość Polaków. Może wy wierzycie, bo ja ni ch...a nie.
@ Duckland
Ludzie dzisiejsi to wychowankowie tamtej komuny.
już oceniałe(a)ś
1
7
@ Duckland
Fakt, też od razu o tym pomyślałam, że to jeden z jej lepszych tekstów.

Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługują dwa fragmenty:

"Bo – jak sądzę i dziś – wcale niemała część naszego narodu lubi silne rządy, autorytarny porządek, a przede wszystkim swoją małą prorodzinną stabilizację. Praworządność, wolność i demokrację – mają gdzieś."
bo wybory wygrało 500+ i tzw, 13-ta emerytura co skutkuje do tej pory 30% poparciem tego pisowskiego ludku
i
"Znacząco większy był też prestiż nauki i poziom postaw racjonalnych."
A na to drugie - mamy twarde dowody w postaci nie tylko milionów niezaszczepionych i tysięcy zgonów na Covid ale też aktualnych przepisów antyaborcyjnych.

O jednym fakcie dla mnie bardzo ważnym Pani Środa nie wspomniała, a szkoda - PRL zapewniał wolność w jednej sferze życia - wolność od religii.
Wspominamy to z żalem z koleżankami rozmawiając o religii "od przedszkola do opola" praktycznie wszechobecnej w życiu naszych dzieci i wnuków.
już oceniałe(a)ś
17
0
@plutarch
Chodzilem na protesty w obronie Konstytucji. Zauważyłem, że bardzo słabo byli na nich reprezentowani wychowankowie III RP. Zdecydowana większość to jednak ludzie wychowani w Komunie.
już oceniałe(a)ś
14
0
Niestety PiS wydaje się być gorszym od komunistow. Komuniści przyjechali na rosyjskich czołgach, a dojną zmianę wybraliśmy sobie sami w ramach glupoty narodowej. Zarówno PZPR jak PiS realizują interesy Rosji. W sumie dojni są bardziej cyniczni, prymitywni i zachłanni od komunistów.
@ktop
Opisywanie PRL jako czasów komunizmu jest również swego rodzaju zakłamywaniem historii. A Polskę Ludową tworzyli przede wszystkim oportuniści i cynicy oraz w drugim rzędzie wszyscy ci, którzy mieli dosyć zawieruchy wojennej oraz międzywojennego porządku niby demokratycznej II RP. Ideowi komuniści często przyczynili się do rozrzedzania bolszewizmu przywiezionego przez Armię Czerwoną.
już oceniałe(a)ś
23
2
@ktop
Tak. Pisiory nawet nie ukrywają specjalnie swoich związków z moskalami. Ich działania widoczne są jak na dłoni. Hej!
już oceniałe(a)ś
20
2
@debunker
PRL był państwem socjalistycznym na drodze do komunizmu. Tak to wtedy definiowano. Oportunizm był powszechny, jednak nie brakowało idealistów. Autorytety, nawet te niewygodne dla władzy były sznaowane. Kultura także. Szkolnictwo było, mimo wszystko, lepsze od obecnego. Może masz rację nazywając tamtą formację "komunizmem". Sądzę jednak, że było to coś w rodzaju miękkiego komunizmu. I tyle.
już oceniałe(a)ś
26
3
@debunker
> Opisywanie PRL jako czasów komunizmu jest również swego
> rodzaju zakłamywaniem historii.

Upraszczasz. Zakłamywaniem jest:
- utożsamianie skrótu "za komuny" z panowaniem komunizmu;
- utożsamianie władzy komunistów z panowaniem komunizmu;
- utożsamianie realnych możliwości budowy komunizmu z komunizmem utopijnym (ideowym);
- znajdzie się jeszcze parę innych utożsamień...

W praktyce były elementy komunizmu, (fasadowe) elementy demokracji i przewaga elementów socjalizmu, przy czym proporcje były różne na różnych etapach, a stosownie do tego zmieniał się opis rzeczywistości. Najpierw uznano, że początkiem drogi do komunizmu jest budowa socjalizmu, który może przerastać w komunizm, później dodano rozwinięty socjalizm, a potem dołożono jeszcze, że etap rozwiniętego socjalizmu może trwać długo.
Jedno założenie było stałe - budowa komunizmu, więc lepszego słowa niż komunizm na opis tamtej rzeczywistości nie ma, można tylko dokładać różne przymiotniki - realny, planowany, budowany itp.
już oceniałe(a)ś
1
0
@ktop
PZPR za czasów stalinizmu była nieporównanie gorsza od PiS, ale tę późniejszą PiS przewyższa. PZPR była wtedy tylko emanacją powszechnego konformizmu, zresztą uzasadnionego sytuacją geopolityczną w jakiej znalazła się Polska. Nikt nie widział wtedy szans wyrwania się spod sowieckiej kurateli i dostosowanie się do tej rzeczywistości było dla większości rozsądne. Gdy sytuacja się zmieniła, to i działacze PZPR dostrzegli potrzebę demokratyzacji.
Tymczasem PiS świadomie i celowo, bez żadnego uzasadnionego powodu wyciąga nas spod wpływów cywilizacji Zachodu i niszczy podstawy demokracji, by utrwalić swą władzę.
już oceniałe(a)ś
1
0
@zbych21
Rozumiem, że PiS przewyższa ścieżki zdrowia, Gdańsk 1970, kartki na mięso, czekoladę i wódkę czy ceny urzędowe. Gratuluję.
już oceniałe(a)ś
0
0
52% społeczeństwa miała - nawet w stanie wojennym, więcej praw, niż ma dzisiaj. Stan wojenny nie ukradł Polkom prawa do opieki medycznej, jak zrobili to katoliccy fanatycy w 1993r. Krucjaty katolickich fanatyków przeciwko Polkom zaczęły się juz w 1989r od pierwszego projektu ustawy delegalizującej przerywanie ciąży.
7 stycznia 1993: uchwalona została przez Sejm ustawa zakazująca aborcji.

Łamaniem prawa, praw człowieka jest zakaz aborcji! Prawo do legalnej aborcji jest prawem do ochrony zdrowia!!!
Zakaz aborcji - również ze wskazaniem społecznym oznacznacza prawny zakaz dostępu do opieki medycznej.

Polska jako jedna z pierwszych krajów w Europie wprowadziła legalność aborcji. Dopuszczalność aborcji w PRL-u w 1956r zostala ustanowiona jedynie ze względów ochrony zdrowia kobiet.

Polkom posiadane od 1956r prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji - prawo do ochrony zdrowia, zostało barbarzynsko odebrane w „wolnej” Polsce. W PRLu Polki miały więcej praw niż dziś w kraju należącym do Unii Europejskiej. Nie tylko wstyd, ale ogromna hańba.

Do fundamentalnych zasad Unii nalezy niezależność judykatywy, jako instytucji gwarantujących stabilność demokracji, praworządnośc, prawa podstawowe, czyli prawa człowieka, poszanowanie i ochrona mniejszości.

Polska jako jedyny kraj nie podpisała.Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej!!!
Polska jest jedynym krajem w UE, który nie gwarantuje obywatelom praw podstawowych, przez tchórzostwo polityków przed klerem.
Prof. Marek Safjan twierdzi, że powodami ograniczenia Karty dla polskich obywateli są „fobie i przesądy” oraz niezrozumienie podstaw konstrukcji prawa wspólnotowego.
@style
A który to "mąż stanu" rządząc nie doprowadził do podpisania KPUE, no, który?
już oceniałe(a)ś
2
1
Pomimo, że jestem ateistą, to cenię w chrześjaństwie to, że nakazuje szukać dobra w innym człowieku. Dzisiejsza władza szerzy zło i to zło imuptuje innym. Szczególnie tym dobrym, przez projekcję, bo sama złą jest. PRL miała też dobre strony, o których zapomniano i wylano jak dziecko z kąpielą. Jaruzelski? Wybrał mniejsze zło, jednak zło. Urban był wstrętnym kpiarzem i jest nim do dzisiaj. Jego "sakramentalne" - "Rząd się wyżywi" jest aktualne do dzisiaj. Tak jak - "Jeszcze Polska nie zginęła póki Deutschland uber ales." Pani Środa pisze o kobietach. I słusznie. PiS ma więcej ofiar na sumieniu. Covid i zgony okołocovidowe, ofiary zanieczyszczenia środowiska, ofiary Policji, zniszczenie kultury, prawa, a teraz niszczenie bytowych podstaw... Jak to zakwalifikować?
"...zorganizowane działania mające na celu zniszczenie narodu lub grupy etnicznej poprzez dezintegrację instytucji, kultury, języka, świadomości narodowej i religijnej, gospodarczych podstaw egzystencji, a następnie pozbawienie ludzi bezpieczeństwa, wolności, zdrowia, godności i ostatecznie życia." Tak Rafał Łemkin, Polak z Grodna, definiował ludobójstwo. Był twórcą tego słowa, pojęcia. Warto zaznajomić się z poglądami Łemkina. Na początek w książce Anne Appelbaum - "Czerwony głód". Wspaniały, przejmujący, opis stalinowskej taktyki i strategii oraz stalinowskiego myślenia politycznego. Historia kołem się toczy. Może to właśnie jest odpowiedzią na powyższe pytanie?
już oceniałe(a)ś
18
2
PS. PiS, być może, nie jest formacją ludobójczą sensu stricte. Jednak jego działania przysuwają na myśl inny termin - soft genocide.
już oceniałe(a)ś
16
2
@zemanco
Nie wiem, czy taki' soft'.
Przyczynili się do śmierci (przez zaniechanie) ponad 100 tys ludzi (na razie).
już oceniałe(a)ś
12
0
@lort-wiader
W ubiegłym roku, teraz można przemnożyć przez 2.
Oby tylko!
już oceniałe(a)ś
7
0
@zemanco
I co z tego szukania dobra wynika, hę?
już oceniałe(a)ś
1
0
@sugadaddy
?
już oceniałe(a)ś
0
1
Przyznaję 99% racji pani Środzie. Nie zgadzam się z ocena gen. Jaruzelskiego. To tragiczna postać zmuszona sytuacją i naciskami sowieckimi i z "bratnich krajów " do podjęcia decyzji o wprowadzenia stanu wojennego. Opinia o tym, że była to samodzielna decyzja została i jest forsowana na potrzebę nowej polityki historycznej. Jako jej uzasadnienie powołuje się brak dokumentów, ale dlaczego" badacze" nie zainteresowali się : wprowadzeniem stanu gotowości w jednostkach radzieckich na terenie kraju, rozlokowaniem sowieckich ruchomych radiostacji wojskowych, obecności wojsk czechosłowackich na terenach polski w nocy 12/13 grudnia itd. Zbyt wiele jest przesłanek świadczących, że była to decyzja wymuszona i był to wybór "mniejszego zła".
@ 70+
Wtedy, w 1981 r., wiele osób postrzegało stan wojenny, jako mniejsze zło. Obawa przed ingerencją sowiecką była dość powszechna, ale dzisiaj jakoś się o tym zapomina.
już oceniałe(a)ś
16
1
@persefona
Owszem była, czasami graniczyła nawet z pewnością.
PIS robi wszystko, żeby o tym zapominać. W tamtych czasach nazwisko Wałęsy ciągle rozbrzmiewało w Polsce, przepływało falami od Północy do Południa, Od Południa do Północy, a także Z Zachodu na Wschód i z powrotem. I to z niesłabnącą energią.
Ile razy ta postać została wspomniana w czasie oficjalnych obchodów?
Staram się przeciwdziałać temu w swoim zakresie, opowiadając swojej córce (i każdemu kto chce słuchać), przy takich okazjach, wszystkie wspomnienia z tamtych dni. Musimy to robić, bo inaczej, okaże się, że to cała rodzina kaczyńskich, z prezesem na czele bohatersko zmieniła ustrój, wbrew knowaniom Bolka.
już oceniałe(a)ś
9
0
@ 70+
Te 7 minusów na tę chwilę pokazuje, że i tak, nie wiem jakich argumentów byś użył/a, nie przekonasz tych, dla których ważniejsze są opowieści "nawiedzonych" i opracowania "na istniejących dokumentach" nibyhistoryków. Zwłaszcza tych, co to w latach 70/80 pieluchy w zębach nosili.
No ale oni sami są przekonani i przekonują innych, jakoby na przykład istniejące dokumenty "bezpieki" są jak najbardziej wiarygodne. ;)

Na szczęście bezpośredni świadkowie jeszcze żyją i "parę lat" pożyją.
Jakoś mało kto przytacza wiedzę zawartą w aktach STASI na temat jesieni i zimy 1981. Jeszcze trochę musimy poczekać, aż zostaną w pełni ujawnione.

Czesi zajrzeli do Polski, wojska ZSRR w znaczącej liczbie już były na miejscu, a za wschodnią granicą pełna koncentracja od października chyba. Niemcy z NRD też w pełnej gotowości "gdyby coś poszło nie tak".

To, że ówczesnym władzom udało się z ZSRR dogadać tak, aby "zaprzyjaźnione wojska" z kurtuazyjną wizytą nie wpadły do nas, zakrawa na mistrzostwo świata.
Jakoś też słabo się przypomina, co mówili i robili wtedy "twardogłowi" z Solidarności, usilnie dążący do konfrontacji z władzami. Może i oni byli stosunkowo mało znaczący, ale dosyć liczni. I całkiem nieźle manipulowali ludźmi.
Jeszcze kilka strajków, kilka rozpierduch, kilka akcji solidarnościowych ze strajkującym i żaden Jaruzelski, czy inny nic by już nie mógł.
już oceniałe(a)ś
7
0
Nic dodać nic ująć. Trudno się nie zgodzić z takim poglądem świata. Polakami kieruje w nadmiernym stopniu strach. Brak tutaj genu niezależności i samostanowienia. Zbyt dużo marzeń o mocnym królu, który rozwiązuje wszystkie problemy, w dusznym, nieznośnym i ciężkim do życia obecnie kraju. 300 lat schylania głowy wrosło w większość głęboko. Widać to nawet na co dzień w zwykłym życiu, postawa serwilstyczna to najbardziej porządana, wszędzie w pracy, w urzędzie, w polityce. Mamy nie demokrację, tylko postkomunizm w najczystszej postaci. Do demokracji jeszcze dużo brakuje. Co do rozwiązań, które w Polsce były ok, to moim zdaniem nie tylko względy socjalne. Budownictwo, planowanie przestrzenne chociażby też. Organizacja życia społecznego, biblioteki, przedszkola, domu kultury, tego zaczyna brakować lub działa w sposób niewystarczający. Niestety mamy 0-1 kościelną zaszytą pod skórą również i wraz ze złymi rzeczami z poprzedniego systemu, równie chętnie odrzuciliśmy te dobre.
@cosmopl
Zgadzm się z Tobą. Rola PKK przypomna konia trojańskiego. Tym razem z Watykanu. Tylko że ten koń żyje i tyje. Zamiast służyć rządzi jak czwarta władza. Pozdrawiam.
już oceniałe(a)ś
15
2
@zemanco
Nie zwalaj wszystkiego na zagranicznych wrogów. To są wolscy przebierańcy, którzy harcują pod obcą flagą, choć zwykle mają niewiele wspólnego z rzeczywistymi działaniami Watykanu.
już oceniałe(a)ś
2
0
W rzeczy samej coś w tym jest Pani prof. Urbanowe, cięte, dowcipne, riposto pogadanki były jakby takim trochę przykryciem stanu faktycznego, ale nie były goownianego kalibru jak nasza siermiężna JacunioTV... to przepaść między tamtymi czasami a teraźniejszością. Aczkolwiek dzisiejsze dziennikarki, dziennikarze TVPiS i politycy przypominają mi czasy...późnego Gomułki.
@simon39
Urban vs. Kurski, to jak miód vs fekalia. Z tym miodem chyba przesadziłem, ale fekalia zostawiam. Jarosławowi Aleksndrowi K. także. Pozdrawiam.
już oceniałe(a)ś
14
2
@simon39
TVPiS to nie późny Gomułka tylko media okresu Bieruta.
już oceniałe(a)ś
12
0
@simon39
Chociaż Gomułkę mogę znać tylko z archiwaliów, gdyż urodziłem się w czasie gdy Sztygar wysadzał go ze stołka; twierdzę że Jarkacz jest jego zmutowaną i jeszcze bardziej pokraczną inkarnacją, choć z perspektywy historycznej patrząc oryginalny gnom był mimo wszystko patriotą, a nie jak jego współczesna niewydarzona kopia zdrajcą i kapusiem.
już oceniałe(a)ś
3
0
@simon39
@Didzej007
I Gierek, i Gomułka, i Bierut. Po prostu Jarek cofa się w czasie w miarę postępującej demencji własnej i pislamizacji państwa. Z każdej epoki wybiera co najgorsze, aby tylko judzić ludzi i mścić się...
już oceniałe(a)ś
3
0
Warto się zastanowić, co by było, gdyby Jaruzelski nie oddał pokojowo władzy? Nie byłoby wolnych wyborów w 1989 roku. Czy przekształciła by się w drugą Białoruś?
@Glos_2017
Gdyby nie oddal wladzy, skonczylby jak Ceausescu. Przewidywal to i dlatego oddal.
już oceniałe(a)ś
1
4
@Glos_2017
więc uważasz że w 1989 były wolne wybory? Ręce opadają...
już oceniałe(a)ś
1
4
aK0vzZ76UeEySlmR0zbUAYbq2psqEf3CtEGNSzkfm3E=