10 kwietnia. Data, która już nigdy nie będzie zwykła. Dla mojej Rodziny. Dla mnie. Powinniśmy co roku zamawiać na ten dzień mszę w intencji bliskich, którzy nas poprzedzili. Gdy nas zabraknie, tradycję podejmą następne generacje, wspominając, że kiedyś był Pradziadek Bolesław, którego Sowieci zamordowali w Katyniu w 1940 roku. A 70 lat później jego syn, Dziadek Andrzej, poleciał na grób w odległej ziemi i zginął w katastrofie samolotu. Dobra rodzinna tradycja niesie taką opowieść, z czasem coraz bardziej przypominającą legendę, choć nadal prawdziwą.
Wszystkie komentarze