Przypominamy najchętniej czytane teksty w 2024 roku. Tekst po raz pierwszy pojawił się na serwisie we wrześniu 2024 r.
Carewicze to 9-letni dziś Iwan i o trzy lata młodszy Władimir. Obaj noszą nazwisko Putin, choć we wszelkich rejestrach i dokumentach nadano im inne dane personalne. Jak przystało na dzieci tajniaka, są tajni.
Gimnastyczka Alina Kabajewa urodziła Iwana w 2015 roku w szwajcarskim Lugano. Uszczęśliwiła tym prezydenta, który, czym chlubi się dziś chłopiec, miał z radości wykrzyknąć: „Hura, wreszcie syn!".
Wszystkie komentarze
Może. Jeśli zdążą. Historia takie zna przypadki, począwszy od Cezariona, poprzez niedoszłego Ludwika XVII, a skończywszy na carewiczu Aleksym, że synowie kończą żywot wkrótce po tatusiu.
Zresztą, skoro putler się chwali że obydwaj mówią już nieźle po chińsku, to znaczy że tam będzie się ubiegał o azyl wraz z rodziną.
Bardzo mnie śmieszy używanie określeń typu "konstytucja", "ustawa zasadnicza" w odniesieniu do putinowskiej Rosji. Nawet sami Rosjanie pogodzili się z tym, że ten zdobny sztafaż nie znaczy dla nich nic. A co dopiero dla Putina. Nawiasem mówiąc nie zaskoczy mnie w ogóle odkrycie "prawdziwej" metryki urodzenia, która explicite mówi, że Putin właśnie skończył 41 lat.
Który Aleksy? Bo jeden Aleksy to nawet przed tatusiem skończył, dzięki temuż tatusiowi zresztą.
A jeśli chodzi o tych dwóch - to podejrzewam raczej, że zaraz po śmierci tatusia tajemniczo znikną. A w najlepszym razie przestaną być tajni... i raczej też długo nie pożyją.
Albo mogą, o ile bańka pęknie, skończyć zagubieni i nieporadni jak Swietłana Alliłujewa - zupełnie normalna córka Stalina.
To nie wina dzieci. Jak zwykle to wina rodziców... Nie czepiajcie się ludzi o to że nie mieli wyboru gdzie się rodzą
zrobiła co miała zrobić, a później może tylko zaszkodzić
mogła liczyć, że będzie chciał więcej dzieci...
No i bardzo dobrze,
że się tak udanie rozmnaża i ma tak liczną progeniturę. Bardzo dba o zdrowie i bezpieczeństwo swoje i swojego pomiotu. Ten tchórz i maly ch..jek straszył wszystkich atomową zagładą. Odważy się?
Chodzą słuchy, że ich matka dawała w Moskwie wszystkim za dwie kopiejki.
No i bardzo dobrze,
że się tak udanie rozmnaża i ma tak liczną progeniturę. Bardzo dba o zdrowie i bezpieczeństwo swoje i swojego pomiotu. Swego czasu ten tchórz i maly ch..jek straszył wszystkich atomową zagładą. Odważy się?
nie, nie są.
Przyznaj się, tam w Moskwie jesteście zaskoczeni tym jak bardzo świat was nienawidzi? :)
Jeśli tak, to czym różnić się będziemy od owego tyrana i zbrodniarza?
mdosa
odezwał się polski katolik
Uważam, że dzieci nie odpowiadają za błędy rodziców. Gdyby tak było, to działalibyśmy jak społeczeństwa pierwotne, gdzie za grzechy np. babci ukarana jest wnuczka. Myślę, że każdy odpowiada za swoje uczynki. Wspomniana już wcześniej córka Stalina najwyraźniej nie czuła się dobrze w ZSRR, bo z niego uciekła, a wcześniej zrobiła dużo aby jej się powiodło.
Są
Co to jest NOSICIEL tego języka?
Zbudź się redaktorze
Matka jedyna! Przecież to jest żart!
@SJUNDE
To nie żart tylko kalka językowa z rosyjskiego, tak jak "ośrodek obsługujący ich towarzyszek". Nieistniejąca korekta nie wsparła autorki.
Autorki? Myślisz, że Radziwinowicz potrzebuje tłumaczenia z rosyjskiego?
"Red. Ludmiła Anannikova"
Radziwinowicz tłumaczenia z rosyjskiego nie potrzebuje, ale redaktorka może potrzebować tłumaczenia na polski.
Tak jak nosiciel wirusa, żeby uściślić