Czułam się jak inkubator. Zamknęli mnie w izolatce, w pomieszczeniu dwa metry na dwa. Zabrali mi kable, sznurek od szlafroka, przecięli gumki w ubraniach - opowiada Anita.

Anita i Maciej mieszkają w ok. 17-tysięcznej miejscowości. Są małżeństwem, mają trzyletniego synka. Nie planowali drugiego dziecka. Oddali wszystkie rzeczy po Krzysiu. Ale na widok dwóch kresek na teście, skakali z radości. 

"Lekko wygięta kość"

W połowie lipca ub. roku, na kontrolnym badaniu "połówkowym" (robi się je na półmetku ciąży, w okolicach 20. tygodnia), upewnili się co do płci: to będzie chłopiec. Jednak będą mieli Felka, nie Krystynę.

Wtedy też usłyszeli coś niepokojącego:

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. 
 
Monika Tutak-Goll poleca
Podobne artykuły