Centralne Biuro Śledcze rozbiło gang działający na pograniczu w pobliżu Bogatyni. Mężczyźni terroryzowali restauratorów, wymuszali haracze, kradli i zajmowali się przemytem.

Łysy w areszcie, czyli udana akcja CBŚ

Centralne Biuro Śledcze rozbiło gang działający na pograniczu w pobliżu Bogatyni. Mężczyźni terroryzowali restauratorów, wymuszali haracze, kradli i zajmowali się przemytem.

Zatrzymani gangsterzy (m.in. Mirosław S. "Łysy", Zbigniew B. "Stary", Robert J. "Zyzmen" oraz Mirosław Z. "Zielony") zajmowali się przede wszystkim wymuszaniem haraczy od właścicieli lokali rozrywkowych, handlowców i innych przestępców oraz przemycali i handlowali narkotykami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Komentarze