W poniedziałek notowania Unibepu i Budimeksu przewodziły spadkom w indeksie WIG-budownictwo, przy czym tradycyjnie ta druga firma, lider rynku, odpowiadała za gros wartości obrotów. Kurs Unibepu zniżkował o nawet ponad 7 proc., do 8,8 zł. Grupa przedstawiła wstępne wyniki finansowe za 2023 r. – poniosła duże straty, ale ma ambicje ustabilizowania sytuacji już w tym roku. Od maja ub.r. Unibepem kieruje – i zarządza jego transformacją – Dariusz Blocher, wcześniej szef Budimeksu. Menedżer prosił wtedy inwestorów o cierpliwość, bo samo ustawienie organizacyjne biznesu zajmie sześć–siedem kwartałów, a na pełną metamorfozę potrzeba trzech–czterech lat.
Bez opcji IPO?
W komentarzu Unibepu czytamy, że w grupie wszczęto przegląd opcji i scenariuszy, które pozwolą zredukować zadłużenie operacyjne. Poza optymalizacją zarządzania finansami w grę wchodzi pozyskanie kapitału ze sprzedaży niektórych składników majątku czy rewizja wyceny godziwej projektów deweloperskich.
W 2021 r. pojawił się pomysł IPO zależnego dewelopera mieszkaniowego Unidevelopmentu, względnie pozyskania partnera. Obecnie scenariusze rozwoju części deweloperskiej Unibepu uwzględniają nowe warianty współpracy z partnerami zewnętrznymi. Odnosi się to zarówno do wspólnych przedsięwzięć projektowych (Unibep od dawna buduje mieszkania w takim modelu – patrz str. 7), jak i możliwości zaangażowania zewnętrznego partnera, który zwiększyłby dynamikę rozwoju dewelopera. Chodzi o ekspansję zarówno w rozumieniu wejścia w inne segmenty rynku mieszkaniowego, jak i rozwój w kolejnych miastach (teraz to Warszawa, Poznań, Radom i Gdańsk).
Obiecujące perspektywy
Skonsolidowane przychody Unibepu w 2023 r. wzrosły o 7,6 proc., do 2,43 mld zł, lecz już na poziomie wyniku brutto ze sprzedaży grupa poniosła prawie 38 mln zł straty, wobec 148 mln zł na plusie rok wcześniej. Strata operacyjna wyniosła 138 mln zł, wobec prawie 64 mln zł na plusie, a strata netto 157 mln zł, wobec 32 mln zł zysku rok wcześniej.