Erbud oczekuje odbicia rynku w 2025 r.

Przyszły rok dla polskiego i europejskiego budownictwa powinien być jeszcze trudny, szczególnie dla firm, które nie działają na rynku inwestycji infrastrukturalnych.

Publikacja: 15.11.2023 21:00

Erbud oczekuje odbicia rynku w 2025 r.

Foto: materiały prasowe

2,48 mld zł wynosiła wartość portfela zamówień Grupy Erbud na koniec września. To niewiele mniej niż rok wcześniej, kiedy to sięgała 2,57 mld zł. Mimo trudnego rynku grupa w trakcie trzech kwartałów br. zawarła więcej kontraktów niż rok wcześniej – na 2,4 mld zł.

Kolejny przejściowy rok

– Wartość portfela i kontraktacja w 2023 r. są zadowalające, biorąc pod uwagę, jak trudny jest rynek – zamówień jest mniej, w związku z czym zauważalna jest wojna cenowa w postępowaniach – powiedział na konferencji Jacek Leczkowski, wiceprezes Erbudu. Grupa koncentruje się na prywatnych zamawiających z rynku kubaturowego, nie realizuje kontraktów infrastrukturalnych. Zdaniem Leczkowskiego przyszły rok upłynie jeszcze pod znakiem spowolnienia, spadek przychodów w kubaturówce nie powinien jednak przekraczać 10 proc. rok do roku.

– Liczymy oczywiście na uruchomienie funduszy unijnych i przyspieszenie ich napływu do Polski, ale patrząc realnie, będzie to mieć przełożenie na rynek dopiero w 2025 r. – powiedział Leczkowski. Przyznał, że mimo katalizatora, jakim jest program „Bezpieczny kredyt 2 proc.”, wcale nie rozwiązał się worek z zamówieniami od deweloperów mieszkaniowych.

Prezes Dariusz Grzeszczak skwitował, że to nie pierwszy i nie ostatni dołek, a po kryzysie zawsze przychodzi hossa. – Najważniejsze, że utrzymujemy wartość portfela rok do roku i mamy poduszkę finansową. Poza budownictwem wspierają nas rozwojowe segmenty, czyli instalacje OZE i usługi dla przemysłu. Tych ostatnich nie widać w portfelu zamówień, bo zlecenia są krótkie, ale to bardzo dochodowy i wysokomarżowy bizes – zaznaczył.

Grupa powoli rozpędza też budownictwo modułowe. Grzeszczak powiedział, że zakład złożył oferty o wartości 100 mln euro, spodziewa się pozyskać zlecenia za jeszcze 20–30 mln euro. Dostawy pierwszych drewnianych modułów zostały ocenione bardzo dobrze, potrzeba jednak jeszcze trochę czasu na dotarcie się nowej fabryki – przede wszystkim zbudowanego od zera zespołu.

Wyniki i płynność w III kwartale br. poprawiła wygrana z bankiem Millennium i odszkodowanie za opcje walutowe.

Poprawa w Onde

Na dobrą ścieżkę wraca spółka zależna Onde, budująca farmy wiatrowe i fotowoltaiczne, która zachwycała wynikami przed IPO w 2021 r., ale w ubiegłym roku jej rentowność mocno podupadła. Jeszcze w I kwartale br. wyniki były dołowane przez kontrakty, których rentowność pożarł wzrost kosztów po rosyjskim najeździe na Ukrainę. W II i III kwartale dominowały już kontrakty zawarte w nowej rzeczywistości.

Również Onde po zmianie władzy liczy na poprawę – przede wszystkim klimatu – wokół inwestowania w OZE w Polsce.

    "PARKIET" BLACK NOVEMBER    

Subskrypcja? Tylko teraz, gdy ceny są niższe

subskrybuj
Budownictwo
Dom Development korzysta z koniunktury
Budownictwo
Ares znów wystawi akcje Murapolu na sprzedaż
Budownictwo
Dom Development na fali koniunktury
Budownictwo
Murapol znów krąży nad GPW
Budownictwo
Chiny: Budowa 20 mln domów się spóźnia
Budownictwo
Onde z poprawą marż i przepychankami na Litwie