W tym roku Mo-Bruk chce sfinalizować przynajmniej jedno przejęcie w branży zagospodarowywania odpadów. – W tej chwili prowadzimy trzy procesy due diligence i z kilkoma innymi podmiotami jesteśmy na etapie rozmów przed due diligence – informuje Wiktor Mokrzycki, wiceprezes spółki. Dwa z tych podmiotów działają w biznesie zagospodarowywania odpadów płynnych lub powstających w portach morskich, a jeden recyklingu odpadów motoryzacyjnych. Giełdowa spółka jest też zainteresowana rozwijaniem działalności i przejęciami w obszarach, w których już funkcjonuje. Chodzi zwłaszcza o akwizycje firm zajmujących się spalaniem odpadów niebezpiecznych, posiadającymi komplementarne technologie do tych, którymi dysponuje Mo-Bruk, oraz pozyskującymi i zagospodarowującymi odpady niebezpieczne i przemysłowe.
Inwestycje i dywidenda
Niezależnie od zapowiadanych przejęć, kontynuowane są inwestycje organiczne. W tym roku ich wartość ma przekroczyć 90 mln zł. Sztandarowym przedsięwzięciem jest modernizacja spalarni w Karsach (woj. świętokrzyskie). Koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na 135 mln zł. Obecnie w jego ramach zakontraktowano dostawy wszystkich kluczowych modułów technologicznych, w tym jednostkę ORC do produkcji prądu o mocy 1,2 MW. Projekt ma być zakończony w drugiej połowie 2024 r. i zapewnić grupie 42,5 mln zł dodatkowego przychodu rocznie, biorąc pod uwagę obecne średnie ceny i przy założeniu pełnego wykorzystania mocy.
Wkrótce Mo-Bruk powinien za to zakończyć I etap budowy instalacji fotowoltaicznych o mocy 0,25 MW. Docelowo mają wzrosnąć do 0,8 MW. Obecnie grupa zużywa rocznie około 0,7 MW energii. Mimo dużych inwestycji Mo-Bruk chce nadal co najmniej połowę zysku przeznaczać do podziału między akcjonariuszy. Zarząd rekomendację dotyczącą dywidendy ma ogłosić 26 maja.
Rosną zyski
Początek roku był dla grupy Mo-Bruk udany. W I kwartale zanotowała 55,1 mln zł przychodów, co oznaczało wzrost o 11,2 proc. w ujęciu rok do roku. Z kolei EBITDA sięgnęła 25,8 mln zł, a zysk netto 19,6 mln zł. Tym samym wzrosły o 4,5 proc. i 3,6 proc. Co jednak ważniejsze, na wysokim poziomie utrzymała się rentowność. Ponadto sytuacja w poszczególnych biznesach pozostaje stabilna. Jedynie sprzedaż paliwa alternatywnego RDF istotnie spadła, co związane było z przestojami zimowymi w cementowniach, które są głównym odbiorcą tego produktu. – Z drugiej strony, pozyskaliśmy nowych klientów w tym segmencie, co nastraja nas optymizmem. W zestalaniu i stabilizacji skupiamy się z jednej strony na budowaniu cen za przetwarzanie, a z drugiej na pozyskiwaniu nowych klientów i wolumenów odpadów – mówi Henryk Siodmok, prezes Mo-Bruku.