W strategii rozwoju obejmującej lata 2023–2025 Elektrotim chce rozwijać sie organicznie. – Uważamy, że potencjał rynkowy i wewnętrzny potencjał realizacji projektów i wzrostu w Elektrotimie jest na tyle duży, że jesteśmy w stanie działać bez przejęć zewnętrznych firm. Opierając się na zasobach wewnętrznych i potencjale rynkowym będziemy w stanie osiągać roczne przychody w przedziale 350–450 mln zł – ocenia Artur Więznowski, prezes spółki.

Podkreśla, że grupa jest zainteresowana wyłącznie ekspansją na krajowym rynku. – Nie nastawiamy się na eksport usług, gdyż wiązałoby się z nadmiernym ryzykiem dla akcjonariuszy. Potencjał rynku polskiego jest na tyle duży, że jesteśmy w stanie rosnąć i realizować nasze cele – wyjaśnia prezes. Równocześnie dodaje, że wyjątek grupa może zrobić w przypadku Ukrainy, gdyby pojawiła się możliwość włączenia w proces jej odbudowy.

W ocenie Więznowskiego najlepsze perspektywy rozwoju mają piony dystrybucji, trakcji i projektów specjalnych. – Największy potencjał rozwoju widzimy w dystrybucji, czyli w obszarze sieci, gdzie jest duży popyt na nasze usługi, w nowym pionie trakcji oraz projektów specjalnych, czyli w usługach dla wojska i resortów siłowych, w związku z sytuacją w naszym regionie.

Zarząd widzi korzyści z dywersyfikacji działalności, dlatego nie zamierza odpuszczać dwóch pozostałych pionów – przemysłu i wytwarzania oraz utrzymania.