Telewizja publiczna nie przedstawiła żadnych dowodów na swoje oskarżenia, natomiast niektórzy prawicowi internauci zwrócili uwagę na to, że w sondzie głosowało wielu użytkowników Twittera z koreańskimi nickami lub wizerunkami koreańskich muzyków. Wtedy odezwali się sami zainteresowani - okazało się za to, że w sondzie masowo wzięli udział młodzi Polacy, którzy są fanami koreańskich girls- i boysbandów. NaTemat rozmawiał z dwiema nastolatkami, fankami k-pop, które śledziły ruchy TVP ws. nieprawomyślnej sondy.
– Sprawa sondy jest wśród nas bardzo głośna - mówi Paulina, 17-latka z Bydgoszczy. Jej ulubionym koreańskim zespołem jest BTS. Sama nie głosowała w sondażu, ale jak mówi, był on często udostępniany przez młodych ludzi słuchających k-pop. - Botem nie jestem - śmieje się Paulina. Tweet TVP z informacją o zamknięciu sondy bardzo ją rozbawił.
Z kolei Luda, 16-letnia fanka k-pop z Łodzi zagłosowała w sondażu TVP za możliwością adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. – Nie jesteśmy botami! Ten zarzut jest z jednej strony jest zabawny, ale z drugiej ukazuje też ograniczenie społeczeństwa – mówi dziewczyna. – Sonda była często podawana dalej. Fani k-popu często są ze sobą blisko, sama poznałam moje przyjaciółki w ten sposób, mamy kontakt z obserwującymi, więc podłapaliśmy tego tweeta od siebie nawzajem – tłumaczy. Luda podkreśla, że nie było żadnej specjalnej akcji ws. TVP - po prostu internauci skupieni wokół muzyki k-pop, głosowali, podawali sondę dalej i samo tak wyszło.
– Jesteśmy jedną wielką, rodziną – ocenia środowisko k-pop Paulina. Jak odpowiedziałaby w sondzie TVP o adopcji? – Na "tak". Według mnie i wielu moich rówieśników homoseksualiści powinni mieć takie same prawa jak heteroseksualiści. W licznych krajach akceptowane są małżeństwa homoseksualne. W ich części również adopcje. Więc dlaczego u nas jest to niemożliwe? Pod skórą jesteśmy tacy sami – tłumaczy 16-latka. Zwraca też uwagę na to, że zespoły k-pop często poruszają problemy tolerancji i dyskryminacji. Paulina przyznaje, że rzadko ogląda TVP. – Uważam, że "Wiadomości" są manipulowane przez PiS – mówi 16-latka.
Luda TVP nie ogląda, bo nie ma telewizji. – Ale przecież nie mówili, że to sonda tylko dla widzów tej stacji - zastrzega. – Wydaje mi się absurdalne, że TVP usunęła ankietę ze względu na niekorzystny wynik. Świat idzie naprzód, w wielu krajach już dawno są zalegalizowane śluby par LGBT, adopcje dzieci itd. Bycie odmiennej orientacji nie jest niczym szczególnym, w naszym kraju dalej jest z tym spory problem, osoby z LGBT+ są dyskryminowane, nie mogą np. założyć rodziny, wziąć ślubu, adoptować dziecka - mówi Luda.
16-latka wspomina, że zaczęła się interesować polityką dwa lata temu, gdy na ulice wyszedł Czarny Protest przeciwko totalnemu zakazowi przerywania niechcianej ciąży. – Osoby młode często są dużo bardziej otwarte i tolerancyjne ale też odważne. Przestają milczeć i chcą mieć wpływ na wydarzenia, nawet jeśli to tylko wzięcie udziału w sondzie. Chcą pokazać, że mamy własne zdanie i chcemy mieć możliwość wyrażania go. Po prostu młodzi ludzie mają swój rozum i poglądy. Wiemy co się dzieje na świecie. Decyzje podejmowane dziś mają wpływ na to, w jakim świecie będziemy żyć. Dlatego zabieramy głos – kwituje Luda.